Spis treści Show
Kiedy czeska marka ogłosiła kilka lat temu plan „India 2.0”, wielu obserwatorów zastanawiało się, czy uda się połączyć europejską precyzję z wymaganiami tak specyficznego rynku. Dziś, patrząc na najnowszą odsłonę modelu, nie mam wątpliwości, że Skoda Kushaq 2027 to nie tylko auto na lokalny rynek, lecz pokaz nowoczesności, który z powodzeniem mógłby zawstydzić niejednego rywala na Starym Kontynencie.
Jako miłośnik motoryzacji zawsze z uwagą śledzę modele, które w swojej nazwie niosą pewną obietnicę. „Kushaq” wywodzi się z sanskrytu i oznacza „cesarza”. Czy nowy SUV Skoda Kushaq rzeczywiście rządzi w swoim segmencie? Przyjrzyjmy się mu z bliska.
Nowoczesny wygląd to Modern Solid w akcji
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ewolucja wizualna. Skoda zdecydowała się zaimplementować elementy nowego języka projektowania Modern Solid. Przedni grill zyskał chromowane użebrowanie, ale prawdziwym „game changerem” jest Illuminated Light Band, czyli pas świetlny, który nadaje autu futurystycznego sznytu, szczególnie po zmroku.

Z tyłu z kolei czekają na nas połączone lampy LED z sekwencyjnymi kierunkowskazami oraz podświetlany napis „ŠKODA”. To detale, które sprawiają, że auto wygląda na znacznie droższe, niż jest w rzeczywistości. Co więcej, fani sportowej stylistyki mogą odetchnąć z ulgą, bowiem kultowy wariant Monte Carlo jest dostępny już od dnia premiery.
Nowy SUV Skoda Kushaq to rewolucja pod maską i 8-biegowy automat!
To informacja, która zelektryzowała świat motoryzacyjny. Nowy SUV Skoda Kushaq wprowadza coś, czego w tym segmencie dotąd nie było: ośmiobiegową, hydrokinetyczną przekładnię automatyczną. Została ona sparowana ze sprawdzonym silnikiem 1.0 TSI (85 kW). Dlaczego to takie ważne? Klasyczny „automat” z przetwornikiem momentu obrotowego to synonim płynności i trwałości, co w połączeniu z europejską inżynierią daje mieszankę niemal idealną.
Dla tych, którzy szukają większych emocji, pozostaje jednostka 1.5 TSI o mocy 110 kW (150 KM), współpracująca z błyskawiczną, 7-biegową przekładnią DSG. Warto dodać, że w tej wersji Kushaq oferuje hamulce tarczowe na wszystkich czterech kołach, co w klasie kompaktowych SUV-ów wciąż nie jest standardem.
Inteligencja na pokładzie – model Kushaq z systemem Google
W dzisiejszych czasach samochód to coś więcej niż cztery koła – to przedłużenie naszego smartfona. Tutaj Skoda wykonała milowy krok. Model Kushaq z systemem Google wykorzystuje zaawansowanego asystenta AI opartego na technologii Gemini.
Co to oznacza w praktyce?
- Intuicyjna komunikacja – system rozpoznaje naturalną mowę (w tym różne akcenty), co pozwala na bezproblemowe sterowanie klimatyzacją, muzyką czy połączeniami.
- Kontekstowa pomoc – dzięki Google Automotive AI Agent, samochód dostarcza informacji w czasie rzeczywistym, stając się prawdziwym partnerem w podróży.
- Bezprzewodowa łączność – ekran o przekątnej 10,1 cala obsługuje oczywiście bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay.

Skoda Kushaq 2027 i komfort godny klasy premium
Wnętrze nowej Skody Kushaq to miejsce, w którym po prostu chce się przebywać. Nowością jest funkcja masażu w tylnych siedzeniach – funkcja dotąd zarezerwowana dla luksusowych limuzyn. Do tego dochodzą wentylowane przednie fotele, panoramiczne okno dachowe i dwukolorowe oświetlenie ambientowe.
Pod względem praktyczności Skoda nie zawodzi. Bagażnik o pojemności 491 litrów (z możliwością powiększenia do 1405 litrów) bez trudu pomieści ekwipunek na rodzinną wyprawę. Bezpieczeństwo? Tutaj nie ma kompromisów. 5 gwiazdek w testach Global NCAP i ponad 25 systemów bezpieczeństwa (w tym 6 poduszek powietrznych w standardzie) robi wrażenie.
Połączenie solidnej, europejskiej mechaniki z najnowocześniejszymi rozwiązaniami od Google sprawia, że jest to jeden z najciekawszych SUV-ów ostatnich lat. Choć oczywiście nie zobaczymy go w Polsce a w Indiach. A szkoda, bo na naszym rynku byłby to z pewnością hit sprzedaży.
Źródło: NetCarShow