Nadchodzą nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL. Koniec z litem?

nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL
Nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL, źródło: CATL

Muszę przyznać, że rzadko mam okazję pisać o przełomach, które faktycznie zmieniają reguły gry. Zwykle słyszymy o „ewolucyjnych poprawkach” – zasięg większy o 5%, ładowanie szybsze o 3 minuty. Jednak to, co wydarzyło się podczas ostatniego wydarzenia „CHANGAN SDA Intelligence Milestone Release”, to coś znacznie większego, a mianowicie, na rynek wjeżdżają nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL.

To moment, w którym monopol litu zaczyna drżeć w posadach. Dzięki współpracy gigantów, czyli producenta samochodów Changan oraz technologicznego lidera CATL, do samochodów trafia właśnie nowa generacja baterii CATL, oparta nie na drogim litu, ale na… soli.

Rewolucja z solniczki, czyli dlaczego sod zamiast litu?

Od dekady branża drży o dostępność litu. Jego ceny bywają nieprzewidywalne, a wydobycie budzi kontrowersje środowiskowe. Akumulatory Na-ion CATL (sodowo-jonowe) wchodzą na scenę jako genialna odpowiedź na te bolączki. Sód jest tani, powszechny i dostępny niemal wszędzie. Ale dla nas, kierowców, najważniejsze jest to, jak ta chemia zachowuje się pod maską.

Moim zdaniem największą bolączką dzisiejszych „elektryków” nie jest sam zasięg, ale jego drastyczny spadek, gdy temperatura za oknem spada poniżej zera. Jeśli mieszkasz w klimacie, gdzie zima potrafi pokazać pazury, nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL mogą być rozwiązaniem, na które czekałeś.

Pogromca mrozów, zatem –30°C to dla nich żadne wyzwanie

Przyjrzyjmy się twardym danym, bo jako obserwator rynku nie mogę przejść obok nich obojętnie. Podczas gdy tradycyjne ogniwa LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe) tracą wigor przy pierwszych przymrozkach, ogniwa sodowe czują się jak ryba w wodzie. Oto kilka faktów:

  • Przy –30°C akumulatory Na-ion CATL dostarczają niemal trzykrotnie większą moc rozładowania niż ich litowe odpowiedniki.
  • Nawet przy arktycznym mrozie –40°C bateria zachowuje ponad 90% swojej pojemności.
  • Stabilne oddawanie energii jest możliwe nawet przy niewiarygodnych –50°C.

Dla mieszkańca Suwałk, Skandynawii czy Kanady to informacja zmieniająca wszystko. Koniec z nerwowym zerkaniem na znikające procenty baterii podczas postoju na mrozie. To technologiczny nokaut dla obecnych standardów rynkowych.

Akumulatory Na-ion CATL to bezpieczeństwo, które imponuje

W świecie motoryzacji bezpieczeństwo to świętość. CATL poddało swoje nowe ogniwa torturom, które dla standardowych baterii skończyłyby się efektownym pożarem. Zgniatanie, przewiercanie, a nawet cięcie piłą – nowa generacja baterii CATL przeszła te testy bez dymu i ognia, zachowując zdolność do zasilania pojazdu. To poziom niezawodności, który buduje zaufanie do elektromobilności nawet u największych sceptyków.

Changan i CATL – nowa generacja baterii CATL jako tandem przyszłości

Pierwsze seryjnie produkowane auta z tymi bateriami trafią na rynek już w połowie 2026 roku. Strategiczne partnerstwo obejmie całe portfolio marek Changan, w tym AVATR, Deepal, Qiyuan oraz UNI. Gao Huan, CTO działu E-car w CATL, nazywa to początkiem „ery dwuchemicznej”. I ma rację – lit i sód będą się uzupełniać.

Obecnie akumulatory Na-ion CATL osiągają gęstość energii na poziomie 175 Wh/kg, co pozwala na zasięgi rzędu 400 kilometrów. To idealna wartość dla samochodów miejskich i kompaktów. Jednak plany są jeszcze ambitniejsze, bowiem wkrótce zasięgi mają wzrosnąć do 500–600 km, co pokryje zapotrzebowanie ponad połowy rynku aut elektrycznych.

Co nowe baterie sodowo-jonowe firmy CATL oznaczają dla Twojego portfela?

Prognozy są jasne: rynek baterii sodowo-jonowych ma urosnąć z 1,39 mld USD w 2025 roku do niemal 7 mld USD w 2034 roku. Masowa produkcja oznacza jedno – spadek cen samochodów elektrycznych, dlatego, że sód jest po prostu tańszy w pozyskaniu i recyklingu.

Jako miłośnik motoryzacji widzę w tym szansę na prawdziwą demokratyzację napędów elektrycznych. Nie będą to już tylko luksusowe zabawki dla zamożnych, ale solidne, bezpieczne i odporne na pogodę narzędzia do codziennego przemieszczania się.
Strategia Changan i technologia CATL to nie tylko biznes. To odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne i odważne spojrzenie w przyszłość, w której prąd w aucie nie boi się zimy.

Rok 2026 zmieni wszystko

Za dwa lata, gdy pierwsze egzemplarze z logo Changan i technologią Naxtra wyjadą na drogi, będziemy świadkami historycznej zmiany. CATL nie tylko dostarcza baterie, ale buduje całą infrastrukturę – do 2026 roku planuje uruchomić 3000 stacji wymiany baterii (Choco-Swap) na swoim rynku, z czego setki w najzimniejszych regionach.

Czy sod zastąpi lit? Nie od razu. Ale z pewnością zakończy jego dyktaturę, dając nam wybór: wydajność litu na długie trasy lub pancerną odporność sodu do codziennej jazdy. Jako kierowca, nie mogę się doczekać testów, czy te „słone” baterie w praktyce podczas mroźnego, styczniowego poranka zdadzą egzamin.


Źródło: Catl