Droga ekspresowa S12 i budowa między Piaskami i Dorohuskiem

droga ekspresowa S12 droga ekspresowa S12
Droga ekspresowa S12, źródło: GDDKiA

Mamy informację, która właśnie spłynęła z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i ma w sobie coś więcej niż tylko suchy komunikat o „zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej” (ZRID). To obietnica cywilizacyjnego skoku dla yamtego regionu i, co tu dużo mówić, wielka ulga dla każdego, kto choć raz musiał przedzierać się starą „dwunastką” w stronę granicy – droga ekspresowa S12.

Panie i Panowie, zapnijcie pasy, bowiem budowa drogi S12 na odcinku Chełm – Dorohusk oficjalnie przechodzi z fazy papierkowej w fazę ciężkiego sprzętu. I choć dla wielu to po prostu kolejna kreska na mapie, dla pasjonatów czterech kółek jest to początek nowej ery podróżowania na wschodzie Polski.

Strategiczny łącznik – S12 między Piaskami i Dorohuskiem

Zanim przejdziemy do szczegółów technicznych, spójrzmy na szerszy obraz. Droga ekspresowa S12 to nie jest zwykła „trasa wylotowa”. To kluczowa arteria, która docelowo połączy centrum kraju z Ukrainą, tworząc nowoczesny korytarz transportowy. Planowany 75-kilometrowy odcinek S12 między Piaskami i Dorohuskiem to brakujące ogniwo, na które czekaliśmy od lat.

Najnowsze wieści dotyczą blisko 23-kilometrowego odcinka, który zaczyna się w miejscowości Antonin. To właśnie tam nowa trasa stanie się naturalnym przedłużeniem powstającej już obwodnicy Chełma. Dla kierowcy oznacza to koniec z korkami w mieście, koniec z wypatrywaniem fotoradarów w gęstej zabudowie i koniec z lawirowaniem między lokalnym ruchem a ciężarówkami jadącymi na przejście graniczne.

Inżynieryjny majstersztyk i szacunek do natury

Doceniam, gdy projektant trasy myśli nie tylko o przepustowości, ale i o otoczeniu. Nowa „eska” nie będzie szła starym śladem DK12. Została wytyczona niemal w całości po nowym terenie, omijając cenne przyrodniczo miejsca. To rzadki kompromis, w którym wilk jest syty i owca cała.

Co dokładnie powstanie na tym 23-kilometrowym fragmencie?

  • dwujezdniowa droga ekspresowa – po dwa pasy ruchu w każdą stronę – standard, który wreszcie zawita na wschód od Chełma,
  • węzeł drogowy Dorohusk – kluczowy punkt logistyczny, który uporządkuje ruch przed samą granicą,
  • infrastruktura towarzysząca – czyli 16 wiaduktów (w tym trzy kolejowe nad linią nr 7 relacji Warszawa – Dorohusk) oraz Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) w Teosinie.

Dla nas, kierowców, MOP-y to nie tylko miejsce na kawę. To punkty strategiczne, które przy natężonym ruchu granicznym pozwolą na bezpieczny odpoczynek i uporządkowanie kolejki pojazdów oczekujących na odprawę.

Budowa drogi S12 to ekologia i… niespodzianki pod ziemią

Współczesna budowa drogi S12 to także wyzwanie środowiskowe. Projekt zakłada budowę aż trzynastu przejść dla zwierząt (sześć dla dużych i siedem dla średnich). Trasa omija rezerwat przyrody Roskosz oraz miejscowość Pławanice, co świadczy o tym, że drogowcy nauczyli się słuchać ekologów.

Nie obyło się jednak bez niespodzianek, które pokazują, że praca inżyniera drogowego to czasem rola detektywa. Na odcinku między Piaskami a Dorohuskiem, w rejonie węzła Dorohucza, badania geologiczne odkryły… składowisko odpadów przemysłowych ukryte pod warstwą ziemi. Zamiast brnąć w kosztowne i niebezpieczne usuwanie hałdy, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła jedyną słuszną decyzję: omijamy to! Wiąże się to ze zmianą przebiegu trasy między Pełczynem a miejscowością Chojno Nowe Drugie. Choć wymaga to nowej dokumentacji, to w ostatecznym rozrachunku jest najszybszą drogą do celu.

Kiedy zobaczymy pierwsze koparki – droga ekspresowa S12?

Zgodnie z zapowiedziami, roboty ziemne mają ruszyć już w II kwartale tego roku. Decyzja ZRID to zielone światło dla wykonawcy, by przejąć plac budowy. Dla właścicieli gruntów oznacza to rozpoczęcie procedur odszkodowawczych prowadzonych przez Wojewodę Lubelskiego, a dla nas początek prac budowlanych.

Droga ekspresowa S12 to projekt, który zmieni oblicze transportu w tej części Europy. Choć budowa dróg w Polsce bywa tematem żartów, tutaj widać profesjonalizm i chęć ominięcia problemów, zanim te realnie zablokują inwestycję.

Bez wątpienia nowa S12 to bezpieczeństwo, krótszy czas przejazdu i – co dla nas, pasjonatów, najważniejsze – czysta przyjemność z jazdy po równej, nowoczesnej trasie.


Źródło: GDDKiA