Spis treści Show
Segment luksusowych SUV-ów zawsze rządził się swoimi prawami. Przez lata Lexus kojarzył się nam z oazą spokoju, japońską filozofią Omotenashi i napędami hybrydowymi, które promują raczej niskie ciśnienie tętnicze niż wyrzuty adrenaliny.
Wszystko zmieniło się wraz z pojawieniem się modelu Lexus RX 500h. To auto jest jak profesor uniwersytecki, który po godzinach trenuje boks tajski – elegancki, opanowany, ale biada temu, kto go zlekceważy pod światłami.
Hybrydowy SUV RX 500h to inżynieryjny majstersztyk
Sercem tego kolosa nie jest zwykły układ spalinowy. Zapomnijcie o bezstopniowych skrzyniach e-CVT, które przy mocniejszym wciśnięciu gazu wyły jak potępieniec. Hybrydowy SUV RX 500h to zupełnie nowa szkoła budowania napędów. Pod maską pracuje turbodoładowana jednostka o pojemności 2.4 litra, którą spięto z klasycznym, sześciobiegowym automatem. Efekt? 371 KM (273 kW) mocy i potężne 550 Nm momentu obrotowego.

Dla nas, kierowców, oznacza to jedno, że reakcja na gaz jest natychmiastowa. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 6,2 sekundy w aucie tej klasy robi wrażenie, zwłaszcza że odbywa się w akompaniamencie bardzo przyjemnego, basowego brzmienia. Co ciekawe, mimo osiągów godnych trzylitrowych jednostek V6, Lexus nie zapomniał o swojej naturze. Średnie zużycie paliwa w cyklu WLTP na poziomie 8,0–8,3 l/100 km to wynik, który sprawia, że wizyty na stacjach benzynowych nie bolą tak bardzo, jak mogłoby się wydawać.
Napęd 4×4 DIRECT4 yo inteligencja w służbie trakcji
To, co jednak najbardziej imponuje w nowym RX-ie, to sposób, w jaki ta moc trafia na asfalt. Kluczem do sukcesu jest napęd 4×4 DIRECT4. To nie jest zwykły system dołączany, jakich wiele na rynku. To inteligentny układ oparty na technologii e-Axle, gdzie tylna oś napędzana jest przez oddzielny silnik elektryczny i falownik.
„DIRECT4 to system, który myśli szybciej od kierowcy. Przenosząc moment obrotowy między osiami w ułamku sekundy, sprawia, że auto 'wgryza się’ w zakręty, eliminując podsterowność i nadmierne przechyły nadwozia.”
Podczas testów w ciasnych łukach czuć, jak platforma GA-K pracuje na korzyść kierowcy. Niski środek ciężkości i wysoka sztywność nadwozia to jedno, ale prawdziwym „game changerem” jest układ skrętnych kół tylnych (Dynamic Rear Steering). Przy niskich prędkościach tylne koła skręcają się o 4 stopnie w stronę przeciwną do przednich, co czyni manewrowanie tym potężnym SUV-em na parkingu w centrum handlowym dziecinnie prostym. Przy wyższych prędkościach koła skręcają się w tę samą stronę, co daje stabilność godną pociągu TGV.
Lexus RX 500h F SPORT – styl, który szepcze „uważaj”
Lexus RX 500h występuje w dwóch charakterystycznych odmianach: F SPORT Edition oraz F SPORT. Z zewnątrz poznamy je po czarnych detalach, przeprojektowanym grillu o sportowej strukturze i lakierach, które zarezerwowano tylko dla tych wersji – mowa o obłędnym Sapphire Blue i F White.
Wnętrze to absolutny majstersztyk ergonomii i luksusu. Perforowana skóra na kierownicy, aluminiowe pedały i podsufitka w kolorze czarnym tworzą atmosferę „sportowego biura”. Dla tych, którym wciąż mało, przygotowano pakiet Sport z 21-calowymi czarnymi felgami i dwukolorową tapicerką Black&White, która wygląda, jakby została zdjęta prosto z wybiegu mody w Mediolanie.
Hamulce, które nie znają strachu
Moc to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć się zatrzymać. Inżynierowie Lexusa nie poszli na skróty. Z przodu znajdziemy wentylowane tarcze o średnicy aż 400 mm z sztywnymi, czarnymi zaciskami z logo marki. W połączeniu z zawieszeniem adaptacyjnym (AVS), auto podczas ostrego hamowania nie „nurkuje”, lecz zwalnia w sposób niezwykle stabilny i przewidywalny.

Ostatni dzwonek na zakup w dobrej cenie
Lexus RX 500h to samochód, który udowadnia, że hybryda nie musi być nudna. To luksusowy krążownik, który po naciśnięciu przycisku „Sport” budzi w sobie duszę sportowca. Jeśli szukasz auta, które dowiezie Cię na biznesowe spotkanie w absolutnej ciszy, a w drodze powrotnej pozwoli poczuć radość z pokonywania krętych dróg, trudno o lepszy wybór.
Mam dla Was dobrą wiadomość, bowiem w salonach wciąż można znaleźć ostatnie egzemplarze z rocznika 2025. Dzięki specjalnym rabatom, ceny tego technologicznego majstersztyku spadły do poziomu aut z segmentu niżej. To rzadka okazja, by kupić legendarną niezawodność Lexusa w tak drapieżnym wydaniu.
Źródło: Lexus