Spis treści Show
Na horyzoncie pojawia się nowy Leapmotor B10 Hybrid EV i czuję, że musimy porozmawiać o czymś konkretnym. To nie jest kolejna nudna hybryda, w której silnik spalinowy wyje przy każdym mocniejszym wciśnięciu gazu. To samochód, który chce być elektrykiem, ale ma w zanadrzu „plan B”. I to jaki!
Filozofia „Electric First”, czyli hybryda na opak
Tradycyjne hybrydy przyzwyczaiły nas do pewnego kompromisu: silnik spalinowy i elektryczny kłócą się o to, który ma w danej chwili napędzać koła. Hybrydowy Leapmotor B10 podchodzi do tematu zupełnie inaczej. Tutaj zasady są proste jak konstrukcja cepa, choć technologia pod spodem to czysta inżynieria przyszłości.
W tym modelu koła napędza wyłącznie silnik elektryczny. Punkt. 1,5-litrowy generator benzynowy pełni tu rolę „elektrowni na kółkach” (Range Extender). Nie jest on mechanicznie połączony z osiami. Jego jedynym zadaniem jest produkowanie prądu, gdy bateria 18,8 kWh zaczyna wołać o pomoc. Efekt? Jeździsz jak elektrykiem – masz ten natychmiastowy moment obrotowy i błogą ciszę – ale z tyłu głowy wiesz, że masz 50-litrowy bak paliwa, który w razie potrzeby dowiezie Cię tam, gdzie ładowarek jeszcze nie postawili.

Hybrydowy Leapmotor B10 to 900 kilometrów wolności – liczby, które robią wrażenie
Spójrzmy prawdzie w oczy. Dla wielu z nas 86 kilometrów czysto elektrycznego zasięgu, jakie oferuje chiński SUV Leapmotor B10 Hybrid, to aż nadto na codzienne dojazdy do pracy, szkoły czy na zakupy. Jeśli masz gdzie się ładować w nocy, możesz zapomnieć o wizytach na stacjach benzynowych przez całe miesiące.
Jeśli jednak poniesie Cię fantazja i postanowisz pojechać z Warszawy w Alpy, łączny zasięg wynoszący nawet 900 km sprawi, że prędzej to Twoja cierpliwość (lub pęcherz) zażąda postoju, niż system napędowy auta. To właśnie ta wszechstronność sprawia, że B10 jest tak groźnym konkurentem dla europejskich wyjadaczy z segmentu C-SUV.
Cztery tryby jazdy, by rządzić drogą
Leapmotor oddaje w ręce kierowcy cztery tryby zarządzania energią, które realnie zmieniają charakter auta:
- EV+ – wykorzystujesz baterię do ostatniej kropli… a właściwie elektronu. Idealne do miasta.
- EV – napęd elektryczny jest priorytetem, ale generator czuwa w pogotowiu.
- Paliwo (Fuel) – inteligentny tryb na autostrady. Generator pracuje, by zachować prąd w baterii na moment, gdy wjedziesz do centrum miasta (strefy czystego transportu).
- Power+ – wszystkie ręce na pokład! Silnik elektryczny i generator dają z siebie maksimum, by wyprzedzanie ciężarówki było czystą formalnością.
Jako obserwator rynku widzę tu ogromny ukłon w stronę użytkownika. Nie musisz być inżynierem NASA, by to ogarnąć – system automatycznie zarządza energią, a Ty po prostu cieszysz się jazdą.
Chiński SUV Leapmotor B10 Hybrid ma wnętrze jak ze smartfona (ale wygodniejsze)
Wchodząc do środka, można poczuć się jak w salonie Apple, ale z wygodniejszymi fotelami. Centralnym punktem jest ekran 14,6 cala o rozdzielczości 2.5K. System LEAP OS 4.0 Plus napędzany chipsetem Qualcomm 8155 działa szybciej niż mój poranny ekspres do kawy. Co ważne dla nas, smartfonowych zakładników – mamy tu pełną integrację z Apple CarPlay i Android Auto.
Projektanci nie zapomnieli o przestrzeni. Przy długości 4530 mm i rozstawie osi 2735 mm, pasażerowie z tyłu nie muszą wbijać kolan w plecy kierowcy. Do tego wentylowane fotele z ekoskóry i system audio z 12 głośnikami – to wyposażenie, za które u marek premium trzeba dopłacić równowartość małego jachtu.
Bezpieczeństwo i cena, która zmienia zasady gry
Nowy Leapmotor B10 Hybrid EV to nie tylko gadżety. To 17 systemów ADAS, siedem poduszek powietrznych i sztywne nadwozie. Cieszy fakt, że aktualizacje OTA (Over-the-Air) poprawiają działanie tempomatu adaptacyjnego czy asystenta pasa ruchu już po zakupie auta. To samochód, który „dojrzewa” wraz z właścicielem.
A teraz najlepsze. Cena. Start od 109 900 zł na polskim rynku to rzucenie rękawicy całej konkurencji. W tej kwocie otrzymujemy kawał solidnego, nowoczesnego SUV-a, który nie boi się długich tras i nie terroryzuje nas koniecznością planowania każdego kilometra pod kątem ładowarek.

Moim zdaniem nowy Leapmotor B10 Hybrid EV…
Czy chiński SUV Leapmotor B10 Hybrid odniesie sukces? Moim zdaniem ma na to ogromne szanse. To most łączący stary świat spalinowy z nowym, elektrycznym. Jest idealny dla rodzin, które chcą być „eko”, ale nie chcą rezygnować z wolności podróżowania. To auto rzetelne, przemyślane i – co rzadkie w dzisiejszych czasach – wycenione z szacunkiem do portfela klienta.
Źródło: Leapmotor