Chiński Leapmotor B10 Hybrid EV – rusza sprzedaż, ale czy podbije polskie drogi?

chiński Leapmotor B10 Hybrid EV chiński Leapmotor B10 Hybrid EV
Chiński Leapmotor B10 Hybrid EV, źródło: Leapmotor

Jako obserwator rynku motoryzacyjnego, od lat przyzwyczajony do dominacji europejskich i japońskich gigantów, z rosnącą fascynacją patrzę na to, co dzieje się za Wielkim Murem. Chińskie marki przestały być jedynie „ciekawostką” na marginesie katalogów – dziś to one dyktują tempo innowacji, szczególnie w segmencie zelektryfikowanym. Najlepszym dowodem na tę dynamikę jest fakt, że właśnie chiński Leapmotor B10 Hybrid EV jest już w sprzedaży. To model, który może wywrócić do góry nogami nasze myślenie o tym, ile powinien kosztować nowoczesny, rodzinny SUV.

Pamiętacie końcówkę 2025 roku? Wtedy zadebiutował w pełni elektryczny wariant B10. Ale umówmy się – choć kochamy ciszę „elektryków”, wielu z nas wciąż czuje lekki niepokój na myśl o zimowej wyprawie w góry czy braku ładowarki na trasie. I tu wchodzi on: Leapmotor B10 w odmianie hybrydowej, cały na biało (lub w jednym z pięciu innych kolorów), oferując technologię, która jest idealnym pomostem między przeszłością a przyszłością.

Technologia REEV – co to właściwie oznacza dla Ciebie?

Sercem tego samochodu nie jest zwykła hybryda, jaką znamy z miejskich kompaktów. Hybrydowy Leapmotor B10 korzysta z technologii Range Extender (REEV). To rozwiązanie, które osobiście uważam za najbardziej logiczne w obecnych czasach.

Jak to działa w praktyce?

  • Samochód jest napędzany silnikiem elektrycznym, co daje tę natychmiastową reakcję na gaz i aksamitną płynność jazdy.
  • Pod maską drzemie jednak kompaktowy generator benzynowy o pojemności 1,5 litra.
  • Generator nie napędza kół bezpośrednio – jego jedynym zadaniem jest doładowywanie akumulatora (18,8 kWh), gdy prąd zaczyna się kończyć.

Efekt? W mieście, na co dzień, jeździsz niemal wyłącznie na prądzie (zasięg do 86 km wg WLTP pozwala na bezemisyjne dojazdy do pracy i szkoły). Gdy jednak ruszasz w trasę, masz do dyspozycji łączny zasięg do 900 kilometrów. Żegnaj, „lęku przed zasięgiem”. Witaj, wolności.

Design i wnętrze- hybrydowy Leapmotor B10 to smartfon na kołach?

Kiedy po raz pierwszy zaglądamy do wnętrza B10, od razu widać, że Leapmotor celuje w „cyfrowych tubylców”. Centralnym punktem dowodzenia jest ogromny, 14,6-calowy ekran o rozdzielczości 2,5K HD. Napędza go potężny procesor Qualcomm 8155, co sprawia, że system LEAP OS 4.0 Plus działa z płynnością topowego smartfona. Żadnych przycięć, żadnej frustracji.

Ale motoryzacja to nie tylko gadżety, to przede wszystkim komfort. Jako miłośnik detali, doceniam, że mimo kompaktowych wymiarów zewnętrznych (długość 4 515 mm), w środku czuć przestrzeń. Wykorzystanie platformy dedykowanej napędom zelektryfikowanym pozwoliło na uzyskanie imponującego rozstawu osi (2 735 mm), co przekłada się na rekordową w klasie przestrzeń nad głowami pasażerów. Dodajmy do tego podgrzewane i wentylowane fotele z ekoskóry oraz 12-głośnikowy system audio – i nagle codzienne korki przestają być tak uciążliwe.

Rusza sprzedaż B10 Hybrid EV. Ile kosztuje ta nowoczesność?

To prawdopodobnie najmocniejszy punkt oferty. Leapmotor nie bawi się w skomplikowane cenniki z setką opcji. Mamy dwie wersje: Life oraz Design.

WersjaCena premierowaKluczowe cechy
Lifeod 109 900 złbogate wyposażenie standardowe, systemy ADAS
Designod 116 200 złtopowe wykończenie, maksymalny komfort

Patrząc na te kwoty, trudno nie odnieść wrażenia, że chiński Leapmotor B10 Hybrid EV jest wyceniony niezwykle agresywnie. W segmencie C-SUV, gdzie europejska konkurencja często startuje z poziomu o 30-40 tysięcy złotych wyższego (często oferując uboższe wyposażenie), Leapmotor stawia rywali pod ścianą.

Bezpieczeństwo i pewność prowadzenia

Dla wielu nabywców kluczowym pytaniem przy markach z Chin jest bezpieczeństwo. Leapmotor odpowiada na to konstrukcją o wysokiej sztywności skrętnej, siedmioma poduszkami powietrznymi i aż 17 funkcjami ADAS (zaawansowane systemy wspomagania kierowcy). To auto nie tylko ma dobrze wyglądać pod modną kawiarnią, ale przede wszystkim ma dowieźć Twoją rodzinę bezpiecznie do celu.

Chiński Leapmotor B10 Hybrid EV – moja ocena

Czy hybrydowy Leapmotor B10 to samochód idealny? Na ostateczne testy drogowe musimy poczekać do kwietnia, kiedy pierwsze egzemplarze trafią do dealerów. Jednak już teraz widać, że to model przemyślany. Łączy w sobie zalety „elektryka” z brakiem ograniczeń spalinówki, a wszystko to pakuje w estetyczne nadwozie SUV-a w cenie, która jeszcze kilka lat temu wydawała się nierealna za taką technologię.

Jeśli szukasz auta, które jest nowoczesne, oszczędne i nie zmusza Cię do planowania życia wokół publicznych ładowarek, B10 Hybrid EV powinien znaleźć się na Twojej liście „do sprawdzenia”. Chińska ofensywa nabiera rumieńców, a my – kierowcy – tylko na tym korzystamy, mając coraz szerszy wybór.


Źródło: Leapmotor