Nowe Audi RS 5 2026 czyli sportowa hybryda plug-in

Nowe Audi RS 5 2026 Nowe Audi RS 5 2026
Nowe Audi RS 5 2026, źródło: Audi

Dla każdego entuzjasty motoryzacji znaczek „RS” na atrapie chłodnicy Audi od zawsze był obietnicą czegoś wyjątkowego. To synonim brutalnej siły, nienagannej trakcji quattro i inżynieryjnego kunsztu z Neckarsulm. Jednak świat pędzi naprzód, a wraz z nim zmieniają się definicje osiągów. Stojąc i patrząc na nowe Audi RS 5 2026, czuję, że uczestniczę w historycznym przełomie. To już nie tylko ewolucja – to rewolucja, która wprowadza markę w świat wysokowydajnych elektryfikacji.

Sportowa hybryda Audi RS 5 to bestia pod prądem

Największe emocje zawsze budzi to, co kryje się pod maską tego modelu. Fani tradycyjnego V6 mogą odetchnąć z ulgą, bowiem udoskonalona jednostka 2.9 TFSI biturbo wciąż tu jest, ale zyskała potężnego sojusznika. Po raz pierwszy w historii Audi Sport mamy do czynienia z układem typu Audi RS 5 plug-in.

Silnik spalinowy generuje teraz imponujące510 KM (375 kW), ale to dopiero połowa sukcesu. Wspiera go silnik elektryczny o mocy 130 kW, co w sumie daje oszałamiającą moc systemową470 kW (639 KM) oraz moment obrotowy rzędu 825 Nm. Te liczby katapultują RS 5 do setki w zaledwie 3,6 sekundy. Jako obserwator muszę przyznać, że hybrydyzacja w wydaniu Audi nie służy tylko oszczędności paliwa, choć zasięg elektryczny do 84 km w mieście robi wrażenie. Tutaj prąd służy przede wszystkim jako „dopalacz”, eliminujący jakąkolwiek zwłokę przy starcie.

Audi RS 5 plug-in
Audi RS 5 plug-in, źródło: Audi

Technologia, która czyta w myślach, czyli Quattro z Dynamic Torque Control

Jako miłośnik techniki, nie mogę przejść obojętnie obok absolutnej nowości: systemu Dynamic Torque Control. To światowa premiera w samochodzie seryjnym. Wyobraźcie sobie niewidzialnego dyrygenta, który co 5 milisekund (czyli 200 razy na sekundę!) decyduje, ile momentu obrotowego wysłać na konkretne tylne koło.

Dzięki elektromechanicznemu wektorowaniu momentu obrotowego na tylnej osi typu transaxle, sportowa hybryda Audi RS 5 pokonuje zakręty z fizyką, która zdaje się przeczyć prawom grawitacji. System potrafi wygenerować różnicę momentu między kołami sięgającą 2 000 Nm. Efekt? Auto wgryza się w asfalt przy wejściu w łuk i wypycha nas z niego z taką zwinnością, jakiej nie oferował żaden poprzednik.

Muskularna sylwetka Audi RS 5 plug-in i kokpit przyszłości

Wizualnie nowe RS 5 nie pozostawia złudzeń co do swoich aspiracji. Jest o dziewięć centymetrów szersze od bazowego A5, co w połączeniu z 21-calowymi felgami nadaje mu sylwetkę godną drapieżnika. Trójwymiarowy grill Singleframe i reflektory Matrix LED z motywem szachownicy to detale, które sprawiają, że to auto wygląda nowocześnie, ale i groźnie.

Wewnątrz wita nas cyfrowa świątynia. Zakrzywiony panoramiczny wyświetlacz OLED dominuje na desce rozdzielczej, ale to, co naprawdę cieszy oko purysty, to materiały. Mikrofibra Dinamica, skóra Nappa i kontrastowe przeszycia w nowym kolorze Serpentine green tworzą atmosferę luksusowego bolidu. Co ciekawe, pasażer ma do dyspozycji własny ekran o przekątnej 10,9 cala, dzięki czemu może on pomagać w nawigacji lub po prostu śledzić parametry przeciążeń G, gdy kierowca postanowi sprawdzić granice przyczepności.

Jedno auto, wiele twarzy – od ciszy po ryk V6

To, co najbardziej fascynuje mnie w nowym Audi RS 5 2026, to jego dualizm.

  • Tryb EV – pozwala na niemal bezgłośne, zeroemisyjne przemieszczanie się po centrum miasta.
  • Tryb RS Torque Rear – to gratka dla fanów driftu. System kieruje większość mocy na zewnętrzne tylne koło, pozwalając na kontrolowane uślizgi na torze.
  • Funkcja Boost – to natomiast przycisk na kierownicy, który na 10 sekund uwalnia pełny potencjał obu silników. To motoryzacyjny odpowiednik „nitro”, idealny przy wyprzedzaniu.

Czy Nowe Audi RS 5 2026 to koniec pewnej ery?

Nie, to zdecydowanie nowy rozdział. Audi RS 5 plug-in udowadnia, że przyszłość sportowej motoryzacji nie musi być nudna ani pozbawiona charakteru. Inżynierowie z Audi Sport wzięli to, co najlepsze w mechanice i połączyli to z błyskawiczną reakcją elektroniki.

Dla tych, którzy pragną jeszcze więcej, przygotowano pakiet Audi Sport, który przesuwa ogranicznik prędkości do 285 km/h i dodaje ceramiczne hamulce z zaciskami w kolorze brązu. Powiedziałbym, że to maszyna kompletna – od luksusowego Avanta na rodzinne wakacje, po brutalnego Sedana na tor wyścigowy.

Kiedy nowe RS5 zobaczymy na naszych drogach? Księgi zamówień otwierają się już w pierwszym kwartale 2026 roku. Natomiast ceny będą startować od około 106 200 euro, ale patrząc na zaawansowanie technologiczne tego modelu, trudno nie odnieść wrażenia, że dostajemy kawałek przyszłości w zasięgu ręki.


Źródło: Audi