Bugatti FKP Hommage 1600KM – kiedy legenda Veyrona spotyka przyszłość

Bugatti FKP Hommage 1600KM Bugatti FKP Hommage 1600KM
Bugatti FKP Hommage 1600KM, źródło: NetCarShow

Kiedy w 1999 roku na salonie w Tokio świat po raz pierwszy ujrzał prototyp Veyrona, nikt nie przypuszczał, że patrzy na maszynę, która zdefiniuje na nowo granice fizyki. Dziś, po dwóch dekadach inżynieryjnej ewolucji, marka z Molsheim prezentuje swoje najnowsze dzieło: Bugatti FKP Hommage 1600KM. To nie jest po prostu kolejny supersamochód, lecz mechaniczny list miłosny do człowieka, który kazał inżynierom dokonać niemożliwego – profesora dr. Ferdinanda Karla Piëcha.

Jako obserwator rynku i miłośnik wszystkiego, patrzę na ten model z dreszczem emocji. To rzadki przypadek, gdy nowoczesna technologia kłania się nisko tradycji, nie tracąc przy tym nic ze swojej brutalnej skuteczności.]

Inżynieryjne serce – sportowe Bugatti FKP W16

Wszystko zaczęło się… w japońskim pociągu dużych prędkości. To właśnie tam Ferdinand Piëch naszkicował rewolucyjną konfigurację silnika W, która stała się fundamentem potęgi Bugatti. Sportowe Bugatti FKP W16 to szczytowe osiągnięcie tej wizji. Dzięki genialnemu upakowaniu cylindrów w układzie VR, jednostka o gigantycznej mocy mierzy zaledwie 645 mm długości. To pozwoliło na zachowanie krótkiego rozstawu osi, co w połączeniu z napędem na cztery koła stworzyło potwora, który prowadzi się z niespotykaną lekkością.

W nowym Bugatti FKP Hommage 1600KM drzemie najpotężniejsza ewolucja tego silnika, znana z modelu Chiron Super Sport. Mamy tu:

  • powiększone turbosprężarki i wydajniejsze intercoolery,
  • wzmocnioną dwusprzęgłową skrzynię biegów, gotową na potężny moment obrotowy,
  • zoptymalizowany system chłodzenia, który musi okiełznać temperaturę generowaną przez 1600 koni mechanicznych.

Estetyka Bauhaus to Bugatti Veyron w nowym wydaniu

Projektując Bugatti Veyron, Jozef Kaba i Hartmut Warkuß postawili na filozofię „odchylenia do tyłu”. Podczas gdy inni producenci ścigali się na klinowate kształty i ostre linie, Veyron był szlachetny, opanowany i pewny siebie. FKP Hommage czerpie z tego wzorca pełnymi garściami, ale przenosi go w lata 20. XXI wieku.

Największe wrażenie robi trójwymiarowy grill w kształcie podkowy, wycięty z jednego bloku aluminium. Nie jest już tylko „naklejony” na przód, on organicznie wyrasta z nadwozia. Zmienione proporcje kół (20 cali z przodu, 21 z tyłu) oraz zaawansowana technologia lakiernicza sprawiają, że auto wygląda, jakby było w ciągłym ruchu.

„Veyron był pierwszy w swoim rodzaju. W świecie kolekcjonerskich samochodów to, co pierwsze i ostatnie, zawsze ma największe znaczenie” – zauważa Frank Heyl, Dyrektor Designu Bugatti.

Detale, które zapierają dech – karbon i Audemars Piguet

Jako dziennikarz często widzę luksusowe wnętrza, ale to, co oferuje Bugatti FKP Hommage 1600KM, wykracza poza standardy. Wnętrze to niemal całkowita rewolucja. Kierownica w stylu Bauhaus i konsola środkowa wycięta z aluminium to tylko wstęp.

To, co naprawdę przyciąga wzrok, to zintegrowany z deską rozdzielczą zegarek Audemars Piguet Royal Oak Tourbillon. To mechaniczne arcydzieło o średnicy 41 mm posiada genialny mechanizm samonakręcający – specjalna gondola obraca się wokół własnej osi kilka razy na godzinę, zasilana ruchami samochodu, bez żadnego połączenia elektrycznego. To szczyt personalizacji w ramach ekskluzywnego Programme Solitaire.

Dlaczego Bugatti FKP Hommage 1600KM to samochód ostateczny?

Ten projekt to dowód na to, że Bugatti nie zapomina o swoich korzeniach. Połączenie 1600 KM, najnowszej technologii opon Michelin i dziedzictwa, jakie pozostawił po sobie Bugatti Veyron, tworzy maszynę totalną. To samochód, którym możesz pojechać na premierę do opery, a następnego dnia bić rekordy prędkości na torze – dokładnie tak, jak wymarzył to sobie prof. Piëch.

Dla nas, entuzjastów, FKP Hommage to przypomnienie, że w świecie zmierzającym ku elektryfikacji, ryk szesnastu cylindrów wciąż jest najpiękniejszą symfonią, jaką napisali inżynierowie.


Źródło: NetCarShow