Spis treści Show
Słyszałem podczas premier już tysiące zapewnień o „rewolucji”, „nowej jakości” i „bezkompromisowości”. Jednak kiedy staję przed samochodem takim jak nowy DS N7 2026, muszę na chwilę odłożyć na bok cynizm zawodowca. Marka DS Automobiles od lat próbuje udowodnić, że francuski savoir-faire to nie tylko puste hasło marketingowe, ale realna alternatywa dla niemieckiego chłodu i japońskiej powściągliwości. Patrząc na następcę popularnego DS 7, mam jednak wrażenie, że Francuzi w końcu przestali gonić konkurencję, a zaczęli wyznaczać własne zasady gry.
Stylistyka, która przyciąga wzrok
Projektowanie SUV-a to dziś stąpanie po cienkim lodzie. Z jednej strony mamy wymogi aerodynamiki (im mniejszy opór, tym większy zasięg), z drugiej – chęć zachowania muskularnej sylwetki. Nowy DS N7 2026 radzi sobie z tym dylematem koncertowo. Samochód urósł o 7 cm względem poprzednika (osiągając 4,66 m długości), co w połączeniu z ogromnymi, 21-calowymi felgami daje efekt niesamowitej stabilności wizualnej.

To, co jednak najbardziej fascynuje, to detale. Nowa sygnatura świetlna DS LIGHT BLADE w kształcie litery V oraz podświetlany grill DS LUMINASCREEN sprawiają, że auto wygląda jak wyjęte z filmu science-fiction, ale wciąż zachowuje elegancję godną paryskich salonów. Co ciekawe, mimo dachu opadającego w stylu coupe, inżynierom udało się uzyskać współczynnik oporu powietrza Cx na poziomie 0,26. To wynik, którego nie powstydziłyby się sportowe limuzyny.
Elektryczny DS N7 E-TENSE to koniec z „lękiem o zasięg”
Przejdźmy do konkretów, które interesują każdego współczesnego kierowcę. Elektryczny DS N7 E-TENSE w wersji Long Range to prawdziwy maratończyk. Dzięki potężnemu akumulatorowi o pojemności 97,2 kWh (produkowanemu, co warto podkreślić, we Francji), auto oferuje do 740 kilometrów zasięgu w cyklu mieszanym WLTP.
Jako obserwator rynku widzę tu ogromny skok. Możliwość przejechania 450 kilometrów autostradą przy prędkości 120 km/h bez dotykania ładowarki sprawia, że to kierowca decyduje o przerwie na kawę, a nie system zarządzania energią. A jeśli już musimy się zatrzymać, to architektura ładowania pozwala odzyskać 190 kilometrów zasięgu w zaledwie 10 minut, a to są parametry, które w 2026 roku stawiają DS-a w ścisłej czołówce segmentu premium.
Dla fanów mocniejszych wrażeń przygotowano wersję AWD LONG RANGE. Moc systemowa wynosi tu 350 KM (z chwilowym boostem do 375 KM), co pozwala na sprint do „setki” w 5,4 sekundy. To wszystko przy zachowaniu liniowego, komfortowego oddawania mocy.
Nowy hybrydowy SUV DS N7, czyli złoty środek dla tradycjonalistów
Nie każdy jest jeszcze gotowy na pełną elektryfikację i marka DS doskonale to rozumie. Nowy hybrydowy SUV DS N7 to propozycja dla tych, którzy cenią sobie prostotę „samoładującego się” układu. System o mocy 145 KM pozwala na poruszanie się w trybie bezemisyjnym przez niemal 50% czasu w ruchu miejskim. Przy średnim zużyciu paliwa na poziomie 5,4 l/100 km, jest to jedna z najbardziej efektywnych jednostek w swojej klasie. To idealny most między światem spalinowym a przyszłością E-TENSE.
Nowy DS N7 2026 z wnętrzem jak loża w operze
Wchodząc do kabiny DS N7, zapominasz, że siedzisz w maszynie. To raczej atelier rzemieślnicze. Skóra Nappa z charakterystycznym wzorem bransolety zegarka, wykończenia z Alcantary (pochodzącej w 68% z recyklingu!) czy detale inspirowane intarsją ze słomy, to poziom detalu niespotykany u konkurencji.

Jednak DS to nie tylko estetyka, ale także technologia „dyskretna”. 16-calowy ekran systemu DS IRIS 2.0 z integracją ChatGPT działa płynnie jak najnowszy smartfon, ale nie dominuje wnętrza. Prawdziwym majstersztykiem jest jednak DS ACTIVE SCAN SUSPENSION. Kamera skanuje drogę przed autem, a komputer dostosowuje twardość każdego amortyzatora z osobna. Efekt? Jedziesz po dziurawej drodze, a czujesz się, jakbyś płynął po gładkiej tafli jeziora.
Moim zdaniem DS N7 to rzadki przypadek auta, które ma duszę. W świecie zdominowanym przez powtarzalne projekty, Francuzi dają nam coś, co jest jednocześnie efektywne technicznie i piękne artystycznie.
Nowy N7 2026 udowadnia, że nowoczesny SUV nie musi być nudnym „pudełkiem na baterie”. Może być manifestem stylu i inżynieryjnej precyzji. Czy odniesie sukces? Z takimi argumentami jak rekordowy zasięg i bezkonkurencyjny komfort, ma na to ogromne szanse.
Źródło: DS Automobiles