Ten miejski hatchback zaskakuje wszystkim. Czy Renault Clio Hybrid 160 KM to najlepszy wybór w swojej klasie?

Ten miejski hatchback zaskakuje wszystkim. Renault Clio Hybrid 160 KM Ten miejski hatchback zaskakuje wszystkim. Renault Clio Hybrid 160 KM
Renault Clio Hybrid 160 KM ródło: Motofakty

Segment miejskich hatchbacków dawno przestał być synonimem prostoty i kompromisów. Dziś producenci próbują zmieścić w niewielkich autach technologie, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane dla dużo droższych modeli. Nowy Renault Clio Hybrid w topowej wersji esprit Alpine z napędem 1.8 Full Hybrid E-Tech o mocy 160 KM jest jednym z najlepszych przykładów tej zmiany. To samochód, który próbuje połączyć sprzeczne światy – oszczędność, komfort i sportowe emocje. Pytanie brzmi: czy robi to skutecznie?

Renault Clio Hybrid
Nowy Renault Clio, żródło: motofakty

Hybryda, która działa inaczej niż większość

Pod maską nowego Renault Clio Hybrid nie znajdziemy klasycznego układu hybrydowego, jaki znamy chociażby z Toyoty. Renault poszło własną drogą i stworzyło system E-Tech oparty na wielotrybowej skrzyni biegów bez sprzęgła. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce przekłada się na bardzo konkretne odczucia za kierownicą.

Auto zawsze rusza na silniku elektrycznym, co daje natychmiastową reakcję i absolutną płynność. Nie ma tutaj żadnego szarpania, żadnych opóźnień, które często pojawiają się w klasycznych automatach. W mieście to ogromna zaleta, bo samochód reaguje błyskawicznie na każde muśnięcie pedału gazu.

Dopiero przy większym obciążeniu do gry wchodzi silnik spalinowy, który współpracuje z elektryką w sposób praktycznie niewyczuwalny. Całość daje 160 KM mocy systemowej, co w aucie tej wielkości jest wartością więcej niż wystarczającą.

Renault Clio Hybrid
Renault Clio, źródło: motofakty

Dynamika, która potrafi zaskoczyć

Na papierze przyspieszenie do setki w około 8,5 sekundy nie wygląda spektakularnie. Jednak w praktyce Clio sprawia wrażenie szybszego, szczególnie w ruchu miejskim i przy niższych prędkościach. To zasługa natychmiastowego momentu obrotowego dostępnego z silnika elektrycznego.

Nowe Renault Clio Hybrid jest bardzo żwawe przy ruszaniu spod świateł, sprawnie reaguje przy wyprzedzaniu i nie sprawia wrażenia ociężałego nawet przy pełnym obciążeniu. W trybie Sport reakcja na gaz staje się jeszcze ostrzejsza, a układ kierowniczy zyskuje więcej oporu, co poprawia czucie samochodu.

Na krętych drogach Clio pokazuje drugie oblicze. Zawieszenie w wersji esprit Alpine zostało zestrojone bardziej sportowo, dzięki czemu auto prowadzi się pewnie i stabilnie. Nie ma tu nadmiernych przechyłów, a jednocześnie nie ucierpiał komfort, który wciąż pozostaje na wysokim poziomie.

Nowa ergonomia robi różnicę

Jednym z ciekawszych rozwiązań jest przeniesienie selektora biegów za kierownicę. To detal, który może wydawać się nieistotny, ale w codziennym użytkowaniu robi sporą różnicę. Obsługa napędu jest bardziej intuicyjna, a kierowca nie musi odrywać ręki od kierownicy.

Dodatkowo pojawia się tryb B, który zwiększa siłę rekuperacji. W praktyce oznacza to, że auto może wyraźnie zwalniać po odpuszczeniu gazu, odzyskując energię i ładując baterię. W mieście pozwala to ograniczyć korzystanie z hamulca i sprawia, że jazda staje się bardziej płynna.

To rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które często poruszają się w korkach lub w gęstym ruchu miejskim.

Renault Clio Hybrid
Nowy Renault Clio Hybrid, źródło: motofakty

Spalanie, które robi największe wrażenie

Największą siłą tego auta nie są jednak osiągi, a efektywność. W warunkach miejskich Renault Clio Hybrid potrafi zaskoczyć bardzo niskim zużyciem paliwa. Wyniki na poziomie 4,2–4,5 l/100 km są jak najbardziej realne i osiągalne bez specjalnych starań.

Duża w tym zasługa częstej jazdy w trybie elektrycznym. W praktyce silnik spalinowy włącza się głównie wtedy, gdy trzeba doładować baterię lub zapewnić dodatkową moc.

W trasie spalanie rośnie, ale nadal pozostaje na rozsądnym poziomie. Przy prędkościach ekspresowych można liczyć na około 5,5–6 litrów, a przy autostradowych około 6,5–7 litrów. To bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę osiągi i charakter auta.

Dodatkowym atutem jest brak konieczności ładowania z gniazdka. To klasyczna hybryda, więc kierowca nie musi martwić się o infrastrukturę czy planowanie postojów.

Cena, która wchodzi na wyższy poziom

Nie da się jednak ukryć, że nowe Renault Clio Hybrid w tej wersji nie jest tanie. Cena startująca od około 123 tysięcy złotych, a w praktyce zbliżająca się do 135 tysięcy złotych, to poziom, przy którym zaczynają się już auta kompaktowe.

To może rodzić wątpliwości, czy warto płacić tyle za samochód segmentu B.

Z drugiej strony, Renault Clio Hybrid Clio esprit Alpine oferuje bardzo bogate wyposażenie już w standardzie. Znajdziemy tu duże cyfrowe zegary, zaawansowane systemy bezpieczeństwa, adaptacyjny tempomat, reflektory LED czy sportowe fotele. Do tego dochodzi wysoka jakość wykończenia, która wyraźnie odstaje od typowych aut miejskich.

Konkurencja nie śpi

Segment B jest dziś niezwykle konkurencyjny. Na rynku znajdziemy wiele modeli, które oferują dobre osiągi, nowoczesne technologie i atrakcyjne ceny. Jednak niewiele z nich łączy w sobie tak skutecznie dynamikę i oszczędność.

To właśnie tutaj Clio ma swoją przewagę. Jest autem uniwersalnym, które sprawdzi się zarówno w mieście, jak i w trasie. Nie wymaga kompromisów w codziennym użytkowaniu i oferuje poziom komfortu, który jeszcze niedawno był nieosiągalny w tej klasie.

Czy to ma sens?

Ostatecznie wszystko sprowadza się do jednego pytania. Czy warto zapłacić więcej za miejskie auto z zaawansowaną hybrydą?

Jeśli ktoś szuka taniego środka transportu, odpowiedź brzmi: nie. Na rynku znajdziemy tańsze i prostsze rozwiązania.

Jeśli jednak priorytetem jest komfort, nowoczesna technologia i niskie spalanie bez konieczności ładowania, Renault Clio Hybrid ma bardzo dużo sensu. To samochód, który pokazuje, jak bardzo zmieniły się miejskie auta w ostatnich latach.

Podsumowanie

Renault Clio 1.8 Full Hybrid E-Tech 160 KM to przykład tego, jak daleko zaszła motoryzacja w segmencie B. To już nie tylko małe auto do miasta, ale pełnoprawny, dopracowany samochód na co dzień.

Łączy w sobie dynamikę, oszczędność i nowoczesne technologie w sposób, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla droższych modeli. Nie jest tanie, ale daje coś w zamian – spójność i brak kompromisów.

I właśnie dlatego może być jednym z najciekawszych wyborów w swojej klasie.

Przeczytaj także: Nowe Cayenne Coupe Electric. Łączy sport, luksus i zasięg

Źródło: Motofakty