Spis treści Show
Często patrzymy na mapę Polski przez pryzmat „białych plam” – miejsc, gdzie entuzjazm z jazdy dławiony jest przez wąskie jednopasmówki i ciągnące się kilometrami obszary zabudowane. Jednym z takich wyzwań od lat pozostaje spójne i szybkie połączenie A1 z Warszawą oraz skomunikowanie Płocka z resztą kraju. Dziś mamy powody do optymizmu – droga S10 od A1 do OAW. Prace nad drogą ekspresową S10 wchodzą w decydującą fazę, a my poznaliśmy właśnie kształt trasy, która na zawsze odmieni podróżowanie po Mazowszu i Kujawach.
Przełomowe decyzje, a wariant 4 wygrywa wyścig – Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej połączy się z A1
Ostatnie dni lutego i pierwsze dni marca 2026 roku zapiszą się w kalendarzach drogowców jako czas kluczowych rozstrzygnięć. Komisja Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych (KOPI) przy GDDKiA wskazała rekomendowany przebieg trasy. Na odcinku od węzła Włocławek Północ (autostrada A1) aż do planowanej Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW), zwyciężył tzw. wariant 4 (fioletowy).

Dlaczego to tak istotne? Wybrany przebieg to ponad 120 kilometrów nowoczesnej infrastruktury, która nie tylko „skróci” mapę, ale przede wszystkim odciąży wysłużoną autostradę A2. Inwestycja została podzielona na dwa strategiczne etapy:
- odcinek kujawsko-pomorski – czyli 42,3 km trasy od A1 do granicy województwa,
- oraz odcinek mazowiecki – 78,1 km, łączący się z trasą S50, która docelowo stworzy północny ring wokół stolicy.
Płock wreszcie na „ekspresowej” mapie
Dla każdego, kto choć raz próbował sprawnie wyjechać z Płocka w stronę stolicy lub Torunia, dzisiejsze wieści brzmią jak spełnienie marzeń. Przez dekady to jedno z najważniejszych miast przemysłowych w Polsce było komunikacyjnie zmarginalizowane. Wybrany wariant 4 przebiega najbliżej granic Płocka, co jest ukłonem w stronę mieszkańców i lokalnego biznesu.
Dzięki nowej koncepcji, Płock zostanie połączony z drogą S10 za pośrednictwem zmodernizowanej DK60. Co to oznacza w praktyce?
- powstanie 17 km nowej drogi o standardzie dwujezdniowym (2×2),
- węzeł przesiadkowy znajdzie się zaledwie 7 km od granic miasta,
- trasa wykorzysta nowoczesny przebieg ul. Tadeusza Mazowieckiego, omijając wąskie gardła i wyprowadzając ruch tranzytowy poza ścisłe centrum Bielska.
To nie jest tylko kwestia wygody, lecz bezpieczeństwa i ogromny impuls gospodarczy dla regionu, który wreszcie otrzyma „oddech” w postaci płynnego ruchu kołowego.
Droga S10 od A1 do OAW – co kryje się pod maską projektu?
Przygotowanie tak potężnej inwestycji to proces niemal chirurgiczny. Prace nad Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym (STEŚ) trwały od 2022 roku. Jako obserwatorzy branży doceniamy fakt, że projektanci nie zamknęli się w gabinetach. Dwie tury spotkań z mieszkańcami (łącznie 19 spotkań w latach 2024–2025) oraz ścisła współpraca z samorządami pozwoliły wypracować kompromis między przepustowością a ochroną środowiska.
Docelowo droga S10 będzie liczyć około 400 km, stając się najkrótszym łącznikiem między Szczecinem a Warszawą. Dla kierowcy ze Świnoujścia czy Piły, S10 będzie naturalnym wyborem – omijając aglomerację poznańską, poprowadzi nas przez Bydgoszcz i Toruń prosto do Naruszewa pod Warszawą, gdzie płynnie wjedziemy na S7 lub Obwodnicę Aglomeracji Warszawskiej.

Kiedy wciśniemy gaz na nowym asfalcie – połączenie A1 z Warszawą?
Harmonogram jest ambitny, ale realny. Do końca marca 2026 r. złożone zostaną wnioski o decyzje środowiskowe (RDOŚ w Bydgoszczy i Warszawie). Jeśli procedura przebiegnie bez zakłóceń, ciężki sprzęt wjedzie na plac budowy w 2030 roku.
Planowany termin zakończenia prac to rok 2032. Z perspektywy fana motoryzacji sześć lat to sporo czasu, ale patrząc na skalę przedsięwzięcia – obejmującego budowę od podstaw dziesiątek kilometrów dróg ekspresowych, wiaduktów i węzłów – to inwestycja, na którą warto czekać. Już teraz cieszymy się z oddanych fragmentów pod Stargardem, Wałczem czy obwodnicy Bydgoszczy. Pełna S10 to brakujący element układanki, który sprawi, że podróżowanie po północnej i centralnej Polsce przestanie być wyzwaniem, a stanie się przyjemnością.
S10 od A1 do OAW to coś więcej niż asfalt i beton. To nowoczesne oblicze polskiej logistyki i dowód na to, że strategiczne planowanie sieci drogowej wreszcie nabiera tempa. Zatem, do zobaczenia na trasie!
Źródło: GDDKiA