Spis treści Show
Na horyzoncie pojawia się Fiat Grande Panda Coupe 2026, czyli coś, czego jeszcze kilka lat temu nikt by się po Pandzie nie spodziewał, bowiem powstaje właśnie Panda jako SUV Coupe i znana bardziej roboczo jako Fiat Fastback Coupe. I trzeba przyznać – ten pomysł rozpala wyobraźnię.
Pamiętam jeszcze czasy, gdy Fiat Panda była synonimem prostoty, miejskiej zadziorności i zdrowego rozsądku. Małe auto, wielki charakter. Dziś jednak Fiat wyraźnie mówi: Panda dorosła. A jeśli wierzyć zdjęciom wykonanym w Bretanii, dorosła… w bardzo modnym stylu.
Fiat Grande Panda Coupe 2026 to Panda w nowej, odważnej roli
Fiat po latach eksploatowania stylistycznego fenomenu modelu 500, teraz bierze na warsztat Grande Pandę. To już nie tylko miejski maluch, ale pełnoprawna baza do budowy całej rodziny modeli. Platforma Smart Car oraz charakterystyczny, kanciasty design aż proszą się o kolejne interpretacje.
I właśnie taką interpretacją ma być Fiat Fastback Coupe – SUV coupe inspirowany modelem, który z powodzeniem sprzedaje się w Ameryce Południowej, ale dotąd był dla Europy niedostępny.
Co ciekawe, prototyp nie został przyłapany gdzieś na egzotycznych drogach testowych, ale… we Francji. W Bretanii. W deszczu, pod grubą warstwą kamuflażu, ale wystarczająco wyraźnie, by rozpalić branżowe dyskusje.

Panda jako SUV Coupe, czyli większa, śmielsza i dojrzalsza
Patrząc na zdjęcia wykonane w Finistère, trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z autem o naprawdę solidnych gabarytach. Prototyp zaparkowany obok Peugeota 5008 drugiej generacji wcale nie wygląda jak ubogi krewny – ani pod względem długości, ani wysokości.
To jasny sygnał:
Fiat Grande Panda Coupe 2026 nie będzie tylko stylowym dodatkiem do gamy, ale pełnoprawnym SUV-em.
Sylwetka zdradza wszystko, czego można się spodziewać po modnym nadwoziu SUV coupe. Widzimy tu oczywiście opadającą linię dachu, masywne nadkola, a także dynamiczny tył z charakterystyczną „kaczą” krawędzią klapy bagażnika (choć nie wykluczam, że to jeszcze stylistyczna przynęta).
Kamuflaż skutecznie maskuje detale, ale nie da się ukryć pikselowej sygnatury świetlnej, znanej już z Grande Pandy. To detal, który jako fan motoryzacyjnych smaczków, bardzo mi się podoba. Jest nowocześnie, ale z przymrużeniem oka.
Fiat Fastback Coupe – testy w Europie nie są przypadkiem
Oczywiście, trzeba zachować dziennikarską ostrożność. Producenci często testują w Europie auta, które nigdy nie trafią do sprzedaży na danym rynku. Specjalne tablice dają im w tym względzie niemal pełną swobodę.
Ale… obecność Fiata Fastback Coupe we Francji nie wygląda na przypadkową.
Dlaczego? Przede wszytskim Europa coraz chętniej sięga po SUV-y w formie coupe. Ponadto Fiat potrzebuje świeżego, emocjonalnego modelu w segmencie budżetowym, a sama konkurencja (np. Citroen Basalt) nie jest u nas oferowana, co zostawia lukę rynkową.
Jeśli Panda jako SUV Coupe rzeczywiście trafi do Europy, może stać się jednym z najtańszych SUV-ów coupe na rynku, co byłoby ruchem tyleż odważnym, co bardzo „fiatowskim”.
Grande Panda Fastback a przyszłość gamy Fiata
Warto też podkreślić, że Fiat Grande Panda Coupe 2026 nie jest jedynym planowanym rozwinięciem tej linii. W planach ma się znaleźć również czterodrzwiowy sedan (następca Tipo), oraz inne warianty nadwoziowe bazujące na tej samej platformie.
To pokazuje jasno, że Panda przestaje być jednym modelem, a staje się marką w marce. Dokładnie tak, jak wcześniej stało się z Fiatem 500.

Czy Fiat Grande Panda Coupe 2026 trafi do Polski?
Na dziś odpowiedź brzmi: nie wiemy. Ale jako obserwator rynku i miłośnik motoryzacji pozwolę sobie na osobistą prognozę – szanse są większe niż kiedykolwiek.
Jeśli Fiat zdecyduje się na europejską premierę to z pewnością cena będzie kluczowa. Design przyciągnie młodszych klientów, a nazwa „Panda” zyska zupełnie nowe znaczenie.
A ja? Ja z ciekawością czekam na moment, w którym kamuflaż opadnie. Bo jeśli Fiat Fastback Coupe zachowa charakter Pandy, a jednocześnie zaoferuje modną sylwetkę to możemy być świadkami jednego z ciekawszych debiutów w segmencie przystępnych cenowo SUV-ów.
I kto by pomyślał, że wszystko zacznie się… od Pandy.
Źródło: L’Automobile