Nowy Renault Kiger 2025. Mały tygrys z Francji debiutuje na indyjskich drogach. Czy zobaczymy go w Europie?

nowy Renault Kiger 2025
Nowy Renault Kiger 2025, źródło: Renault

Podczas gdy my w Europie ekscytujemy się kolejnymi premierami elektryków i hybryd, na innych kontynentach toczy się równie fascynująca gra. Doskonałym tego przykładem jest premiera modelu francuskiej marki. To nowy Renault Kiger 2025. Francuzi zaprezentowali właśnie odświeżoną wersję swojego miejskiego drapieżnika na rok 2025. I powiem Wam jedno – jest na co popatrzeć. Choć to mini SUV skrojony na miarę indyjskich dróg, to jego ambicje, technologia i design mogą zawstydzić niejedno auto z naszego podwórka.

Jako człowiek, który z niejednego motoryzacyjnego pieca chleb jadł, zawsze z ciekawością spoglądam na rynki takie jak Indie. To właśnie tam, w kotle rosnących wymagań i potężnej konkurencji, powstają samochody niezwykle przemyślane, a dlaczego? Bo muszą być niedrogie, wytrzymałe, nowoczesne i, co najważniejsze, muszą mieć „to coś”. Nowy Renault Kiger wydaje się mieć wszystkie te cechy. Przyjrzyjmy się zatem z bliska, co ten mały-wielki SUV ma do zaoferowania.

Nowy Renault Kiger 2025 czyli agresywniejszy wygląd i słoneczny blask

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ewolucja wyglądu. Francuzi postawili na filozofię „rethink performance”, co widać nie tylko pod maską, ale i w stylistyce. Kiger otrzymał odważniejszy przód z nowym logo marki. Nadaje to mu bardziej dojrzałego i pewnego siebie charakteru. Dodatkowo kwadratowe nadkola i przeprojektowane osłony pod zderzakami z przodu zdają się nam mówić: „jestem prawdziwym SUV-em, nie boję się krawężników!”.

Prawdziwą jednak wisienką na torcie jest nowy, ekskluzywny lakier Oasis Yellow. Jak możemy zobaczyć na zdjęciach w mediach, to nie jest zwykły żółty kolor. To głęboki, słoneczny odcień ze specjalną domieszką miki, który w słońcu mieni się i przyciąga spojrzenia. W połączeniu z czarnym, kontrastującym dachem i nowymi, sportowymi felgami, Kiger prezentuje się naprawdę dynamicznie i świeżo. Dla miłośników detali producent przygotował też specjalne oznaczenie „TURBO”, które subtelnie podkreśla, że nie mamy do czynienia z ospałym mieszczuchem.

Dwa silniki, trzy skrzynie i technologia z wyścigów

Przejdźmy do tego, co tygryski lubią najbardziej, czyli mechaniki. Tutaj Renault naprawdę się postarało, oferując dla każdego coś innego.

  • Dla dynamicznych – gwiazdą jest turbodoładowany silnik 1.0 TCe o mocy 100 KM i momencie obrotowym 160 Nm. To jednostka, która zapewnia świetny stosunek mocy do masy, czyniąc Kigera zwinnym i chętnym do przyspieszania. Co ciekawe, Renault zastosowało tu technologię Mirror Bore Coating, czyli specjalną, gładką powłokę cylindrów, znaną z aut wyścigowych. Efekt? Mniejsze tarcie wewnętrzne, lepsza wydajność, wyższa trwałość i niższe zużycie paliwa.
  • Dla oszczędnych – dostępny jest również wolnossący silnik 1.0 o mocy 72 KM i 96 Nm, idealny do spokojnej jazdy po mieście.

Co ważne, obie jednostki są przystosowane do paliwa E20, co świadczy o myśleniu o przyszłości. Napęd może być przenoszony za pomocą 5-biegowej skrzyni manualnej, zautomatyzowanej przekładni Easy-R AMT lub zaawansowanej, bezstopniowej skrzyni X-Tronic CVT. Ta ostatnia posiada technologię D-Step, która symuluje zmianę biegów podczas gwałtownego przyspieszania, eliminując irytujący efekt „gumowej taśmy” znany z wielu skrzyń CVT. Brawo, Renault!

Mini SUV Kiger w Indiach to komfort i technologia w kompaktowym opakowaniu

Wsiadając do środka tego samochodu, trudno uwierzyć, że to auto z segmentu B. Mini SUV Kiger w Indiach stawia poprzeczkę naprawdę wysoko.

Na pokładzie znajdziemy takie udogodnienia jak:

  • wentylowane przednie fotele z nową, jasną tapicerką ze skóry ekologicznej,
  • 8-calowy, „pływający” ekran dotykowy z bezprzewodowym Android Auto i Apple CarPlay,
  • system audio Arkamys 3D z 6 głośnikami,
  • system kamer 360 stopni (HD), który jest zbawieniem w ciasnych, miejskich uliczkach,
  • automatyczne światła i wycieraczki,
  • praktyczne dodatki jak chłodzony schowek, liczne porty USB czy alert przypominający o zabraniu rzeczy z auta.

Inżynierowie nie zapomnieli też o tak ważnym aspekcie jak przestronność. Dzięki sprytnemu zagospodarowaniu przestrzeni na platformie CMFA+, Kiger oferuje wiodącą w klasie ilość miejsca na kolana dla pasażerów z tyłu oraz imponujący bagażnik.

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

To, co szczególnie cieszy, to bezkompromisowe podejście do bezpieczeństwa. W ramach programu „Human First”, Renault wyposażyło każdą wersję nowego Kigera w 6 poduszek powietrznych w standardzie! Do tego dochodzi pełen pakiet systemów: ESP, kontrola trakcji (TCS), asystent ruszania pod górę (HSA), 3-punktowe pasy dla wszystkich pasażerów i mocowania Isofix. To wyraźny sygnał, że czasy, gdy na rynkach wschodzących oszczędzano na bezpieczeństwie, bezpowrotnie minęły.

Premiera Renault Kiger w Azji, ale co to oznacza dla Europy?

No dobrze, ale co my z tego mamy? Oficjalnie, premiera Renault Kiger w Azji dotyczy rynku indyjskiego i kilku sąsiednich. Nie ma na razie planów wprowadzenia go do Europy, gdzie jego miejsce zajmuje Captur. Ale… świat się zmienia. Pamiętacie Dacię? Marka stworzona dla rynków rozwijających się, podbiła serca Europejczyków swoją prostotą i świetnym stosunkiem ceny do jakości.

Kiger pokazuje, jak fantastyczne, przemyślane i świetnie wyposażone auto można stworzyć z myślą o bardziej wrażliwym na cenę kliencie. Gdyby taki samochód, po drobnych modyfikacjach, trafił do Europy pod marką Renault lub Dacia, mógłby stać się absolutnym hitem. Atrakcyjny design, nowoczesne technologie, oszczędne silniki i wysoki poziom bezpieczeństwa – to jest właśnie recepta na sukces.

Na razie pozostaje nam obserwować i trzymać kciuki. Nowy Renault Kiger 2025 to dowód na to, że globalna motoryzacja ma się świetnie i potrafi tworzyć prawdziwe perełki. To mały tygrys o wielkim sercu i jeszcze większym potencjale. A ja osobiście chętnie zobaczyłbym go polującego na klientów również na naszych, polskich drogach.


Źródło: Renault