Spis treści Show
Jako miłośnik motoryzacji widziałem wiele prób „dorastania” marek, ale to jest prawdziwym trzęsieniem ziemi. Nowy Smart 5 2026 w wersji BRABUS to samochód, który udowadnia, że prąd i emocje to duet idealny.
Pamiętacie te małe, dwuosobowe pudełka, które można było zaparkować prostopadle do krawężnika? Zapomnijcie o nich. Smart właśnie przeszedł najbardziej radykalną metamorfozę w historii motoryzacji, a jej ukoronowaniem jest model, który sprawia, że krew w żyłach pulsuje szybciej.
Elektryczny Smart 5 – kiedy miejski maluch staje się drapieżnikiem
Kiedy po raz pierwszy spojrzałem na zdjęcia modelu Smart 5 BRABUS, zrozumiałem, że partnerstwo tych dwóch marek, trwające już ponad 20 lat, weszło na zupełnie nowy poziom. To już nie jest uroczy gadżet, lecz potężny, średniej wielkości SUV, który ma jeden cel: wyróżnić się z tłumu nudnych, powtarzalnych aut elektrycznych.

Wizualnie auto krzyczy „BRABUS”. Charakterystyczne, 21-calowe felgi Monoblock Z, czerwone zaciski hamulcowe i agresywna linia nadwozia sprawiają, że trudno oderwać od niego wzrok. To tzw. „1-sekundowe wow” – moment, w którym widzisz auto i wiesz, że masz do czynienia z czymś wyjątkowym.
Osiągi, które wgniatają w fotel
Nie dajcie się zwieść lifestylowemu wyglądowi. Pod maską (a właściwie w podwoziu) drzemie prawdziwa bestia. Elektryczny Smart 5 w wersji sygnowanej przez inżynierów z Bottrop oferuje kierowcy:
- moc maksymalną – do 475 kW (ponad 640 KM!),
- przyspieszenie 0-100 km/h – kosmiczne 3,8 sekundy,
- napęd – inteligentny system na wszystkie koła (AWD),
- tryb Launch – dla tych, którzy chcą poczuć przeciążenia godne startu odrzutowca.
Co ciekawe, aby doznania były jeszcze pełniejsze, auto posiada symulator dźwięku silnika, który wypełnia kabinę rasowym brzmieniem, niwelując specyficzną dla elektryków ciszę podczas ostrej jazdy.
Technologia 800V to koniec z długimi postojami pod ładowarką
Jako obserwator rynku widzę, że największą barierą dla aut elektrycznych wciąż jest czas ładowania. Nowy Smart 5 2026 miażdży tę przeszkodę dzięki platformie 800 V.
Wyobraźcie sobie sytuację: zajeżdżacie na szybką kawę, a w tym czasie Wasz samochód ładuje się od 10% do 80% w zaledwie 18 minut. Moc ładowania DC do 400 kW to rynkowa czołówka. Przy baterii o pojemności 100 kWh otrzymujemy zasięg do 540 kilometrów (według normy WLTP), co czyni z tego Smarta pełnoprawne auto wyprawowe.
Wnętrze Smart 5 BRABUS wygląda jak w prywatnym odrzutowcu
Wchodząc do środka, poczujecie się jak w luksusowym salonie, a nie w tradycyjnym samochodzie. Jakość wykończenia to najwyższa półka. Co zatem dostajemy?
- materiały – mikrofibra, akcenty DINAMICA i kierownica z Alcantary,
- ekranowy zawrót głowy – dwa 13-calowe ekrany OLED (centralny oraz dla pasażera) zapewniają intuicyjną obsługę wszystkiego, od nawigacji po multimedia,
- dźwięk Sennheiser – system Signature z 20 głośnikami o mocy 1190 W i technologią Dolby Atmos 7.1.4 zamienia kabinę w salę koncertową.
Wieczorne przejażdżki uprzyjemni wam system Ambient Light+, oferujący aż 256 kolorów podświetlenia, oraz panoramiczny dach typu „halo”, który optycznie powiększa i tak już przestronne wnętrze.

Czy nowy Smart 5 2026 jest wart zakupu?
Moim zdaniem – zdecydowanie tak. Smart 5 BRABUS to nie tylko kolejny elektryk. To deklaracja niezależności. To samochód dla kogoś, kto potrzebuje praktycznego SUV-a do wożenia rodziny, ale w głębi duszy wciąż jest entuzjastą mocy i chce, by każdy start spod świateł był wydarzeniem.
To połączenie niemieckiej precyzji, luksusu BRABUS i najnowocześniejszej technologii napędu. Smart przestał być mały – stał się wielki swoimi możliwościami.
Moim zdaniem ten model to „gamechanger” dla marki. Jeśli szukacie czegoś, co łączy funkcjonalność z osiągami supersamochodu, Smart 5 BRABUS powinien wzbudzić wasze zainteresowanie.
Źródło: Smart