środa, 15 lipca 2026
Premiery

Izera za 65 000 zł. Polska fabryka samochodów elektrycznych

Polski samochód elektryczny Izera będzie kosztować około 65 000 zł. Poznaj plany produkcji, technologię od Foxconna i jak rząd chce zapełnić fabrykę w…

Redakcja · 15 lipca 2026
Izera za 65 000 zł. Polska fabryka samochodów elektrycznych
Fot. Dziennik.pl

Polski samochód elektryczny Izera ma kosztować około 65 000 zł za wariant podstawowy, co stanowiłoby przełom na rynku europejskim i byłoby istotnie poniżej obecnych cen nowych aut elektrycznych. Eksperci Superauto.pl wyliczyli, że taki cennik pozwoliłby konkurować zarówno na polskim rynku, jak i w całej Europie z ekspansją tanich pojazdów z Chin, które szybko zwiększają swoje udziały w sprzedaży.

Ceny, które mogą zadziałać

Aby polski samochód miał jakikolwiek sens rynkowy, musi powalczyć ceną. Dla porównania, obecnie najtańsze nowe auta elektryczne na rynku rzadko schodzą poniżej progu 100 000 zł. Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl, ocenia, że taki poziom cen byłby hitem i zachętą do przesiadania się z aut używanych do nowych pojazdów.

SegmentObecna cena (min.)Planowana cena IzeryRóżnica
Elektryki na rynku100 000 zł65 000 zł-35%
Konkurencja z Chin80 000-120 000 zł65 000 złKonkurencyjna
Auta spalinowe (segment C)70 000-90 000 zł65 000 złPorównywalna

Co to oznacza: Izera ma szansę stać się alternatywą dla kierowców, którzy dotychczas wahali się przed przejściem na elektryka ze względu na wysokie ceny. Cena 65 000 zł zbliża się do kosztów nowych aut spalinowych, co może znacznie przyspieszyć transformację polskiego rynku motoryzacyjnego.

Ambitne plany produkcji — czy się powiodą?

Postawienie fabryki to jedno, ale sprzedaż 100 tysięcy aut rocznie już po trzech latach od startu to cel ambitny. Szczególnie jeśli spojrzymy na dane z 2025 roku — w całej Polsce zarejestrowano wówczas zaledwie 46 000 osobówek i dostawczaków na prąd, a liderem rynku była Tesla Model Y z wynikiem nieco ponad 3000 sztuk.

Docelowo fabryka w Jaworznie ma produkować 400 000 samochodów rocznie, ale eksperci radzą podejść do tematu bez zbędnych emocji. Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar, zwraca uwagę, że zapowiedzi rządu o docelowej produkcji należy na razie traktować wyłącznie jako odległą wizję marketingową.

Jak rząd chce zapełnić fabrykę zamówieniami?

Kluczem do sukcesu mogą okazać się zamówienia publiczne i zaostrzenie przepisów flotowych. Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce, sukces przedsięwzięcia przewiduje właśnie w tej strategii.

Obecne wymogi (obowiązujące od końca 2025 roku) nakładają na samorządy obowiązek posiadania minimum 22% aut elektrycznych we flotach. Podniesienie tej poprzeczki i wysłanie urzędników na zakupy do Jaworzna dałoby fabryce solidny zastrzyk gotówki. To rozwiązanie ma precedens — podobne mechanizmy działają w innych krajach europejskich, gdzie zamówienia publiczne stanowią znaczną część popytu na pojazdy elektryczne.

Technologia od Foxconna — światowy standard

Najwększym atutem współpracy polskiego projektu z tajwańskim Foxconnem jest dostęp do zaawansowanej technologii. Foxconn, kojarzony głównie z produkcją iPhone’ów dla Apple, od lat buduje swoją pozycję w świecie elektromobilności poprzez spółkę Foxtron.

Foxconn posiada gotowe, modułowe platformy, które są “szkieletem” nowoczesnych aut elektrycznych. W dzisiejszych samochodach o sukcesie nie decyduje już tylko moc silnika, ale oprogramowanie i bezpieczeństwo danych — a w tych dziedzinach koncern z Tajwanu jest światowym liderem.

Najważniejszym zasobem może być dostęp do ogniw. Foxconn posiada własne gigafabryki i pracuje nad bateriami ze stałym elektrolitem (Solid-State). Mają być one lżejsze, bezpieczniejsze i ładować się w czasie porównywalnym do tankowania benzyny. Polski samochód ma korzystać z systemów zarządzania energią opartych na AI, co pozwoli wycisnąć z akumulatorów maksymalny zasięg nawet zimą.

Wzorem może być Foxtron Bria

Tajwańską spółkę Foxtron z ElectroMobility Poland łączy legendarne włoskie biuro projektowe Pininfarina. Obie firmy zwróciły się do stylistów z Turynu o zaprojektowanie samochodów. EMP współpracę z Włochami ogłosiła w 2023 roku, a jej efekt — gotowy projekt polskiego auta — stoi dziś gdzieś ukryty przed ciekawskimi.

Prototypowy crossover marki Foxtron zadebiutował w 2024 roku w Genewie na stoisku Pininfariny. Branżowe ptaszki ćwierkały wtedy, że właśnie tak może wyglądać nowa odsłona polskiego projektu. Tajwańska firma nie czekała jednak na oklaski — właśnie wprowadza na rynek seryjny samochód elektryczny, który jest praktycznie identyczny jak koncept.

Samochód nazywa się Foxtron Bria i jest przedstawiany jako model globalny. Nad jego stroną techniczną czuwał Kip Ewing — brytyjski inżynier, który pracował dla takich marek jak Aston Martin czy Bentley, a także kierował zespołami tworzącymi legendarne supersamochody Ford GT.

Forton Bria ma ponad 4,3 metra długości, co stawia go w samym sercu najpopularniejszego segmentu — tyle ma na przykład Volkswagen Golf czy VW T-Roc. Akumulator LFP o pojemności 57,7 kWh ma wystarczyć na ponad 500 km zasięgu (norma NEDC). W bazowej wersji z tylnym napędem silnik o mocy około 230 KM zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km w 6,8 sekundy. Najmocniejszy wariant z układem 4x4 to już 400 KM i tylko 3,9 sekundy do setki.

Szansa dla transformacji Śląska

W obliczu kłopotów niemieckich koncernów motoryzacyjnych, polscy producenci części i podzespołów tracą dotychczasowe rynki zbytu. Fabryka samochodów w Jaworznie mogłaby zadziałać jak bufor bezpieczeństwa dla całego łańcucha dostaw. Dodatkowo, to szansa na transformację Śląska, który stopniowo wygasza wydobycie węgla kamiennego.

Projekt może wygenerować dziesiątki tysięcy miejsc pracy w całym regionie — od produkcji, przez logistykę, aż po usługi wokół fabryki. To potencjalnie największa inwestycja motoryzacyjna w Polsce od wielu lat.

Kiedy poznamy szczegóły?

Finalizacja wszystkich umów z inwestorem ma nastąpić w drugiej połowie 2026 roku. Wtedy też najpewniej poznamy nową nazwę polskiej marki. Wiosna 2027 roku i wbicie pierwszej łopaty w Jaworznie będą pierwszym, realnym testem dla zapowiedzi rządu.

Patrząc na skalę zapowiedzi, budowanie fabryki od zera i przygotowanie jej do wytwarzania trzech różnych modeli samochodów to gigantyczny koszt. Kwota 4,5 miliarda złotych z Krajowego Planu Odbudowy to dopiero początek wydatków, ale to już problem ElectroMobility Poland i Ministerstwa Aktywów Państwowych. Rzeczywisty test dla całego projektu będzie jednak na rynku — czy polskie elektryki rzeczywiście zainteresują kierowców i czy fabryka osiągnie planowaną produkcję.

Najczęstsze pytania

Ile będzie kosztować polski samochód elektryczny Izera?

Polska Izera ma kosztować około 65 000 zł za wariant podstawowy. Eksperci Superauto.pl wyliczyli, że taki cennik pozwoliłby konkurować zarówno na rynku polskim, jak i europejskim z tanią konkurencją z Chin, gdzie obecnie najtańsze nowe elektryki rzadko schodzą poniżej 100 000 zł.

Kiedy ruszy produkcja polskiego samochodu elektrycznego?

Fabryka ElectroMobility Poland w Jaworznie ma ruszyć wiosną 2027 roku. Finalizacja wszystkich umów z inwestorem ma nastąpić w drugiej połowie 2026 roku, wtedy też poznamy nową nazwę marki.

Kto stoi za polskim samochodem elektrycznym?

Projekt realizuje ElectroMobility Poland (EMP) we współpracy z tajwańskim Foxconnem, który dostarcza technologię poprzez spółkę Foxtron. Projekt samochodów opracowała włoska Pininfarina, a inżynieria techniczna czuwa nad nią Kip Ewing — inżynier, który pracował dla Aston Martin, Bentley i Ford.

Jakie będą parametry polskiego samochodu elektrycznego?

Wzorem może być Foxtron Bria — crossover o długości 4,3 metra z akumulatorem LFP 57,7 kWh, zasięgiem ponad 500 km (norma NEDC) i przyspieszeniem od 0 do 100 km w 6,8 sekundy (wersja 230 KM) lub 3,9 sekundy (wariant 400 KM 4x4).

Ile samochodów rocznie będzie produkować fabryka w Jaworznie?

Docelowo fabryka ma produkować 400 000 samochodów rocznie, ale już po trzech latach od startu ma osiągnąć 100 000 sztuk. Dla porównania, w całej Polsce w 2025 roku zarejestrowano zaledwie 46 000 osobówek i dostawczaków na prąd.

Na podstawie: Dziennik.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.