Odświeżona Toyota Yaris 2026 z lepszym wyposażeniem i nowymi kolorami

Toyota Yaris 2026 Toyota Yaris 2026
Toyota Yaris 2026, źródło: Toyota

Toyota Yaris 2026 wjeżdża do salonów z odświeżonym impetem, oferując nam jeszcze więcej tego, za co cenimy japońską inżynierię.

Jako miłośnik motoryzacji, z zapartym tchem obserwuję, jak zmieniają się nasze ulice. W morzu ogromnych SUV-ów i elektrycznych kolosów, jeden model niezmiennie budzi mój szacunek swoją pragmatycznością i konsekwencją. Mowa o Toyocie Yaris – samochodzie, który od 1999 roku udowadnia, że „mały-duży samochód” to nie tylko marketingowy slogan, ale genialna filozofia projektowania.

Dziś, patrząc na wyniki sprzedaży z 2025 roku (ponad 166 tys. egzemplarzy w Europie!), wiemy jedno: klienci kochają to auto, a co za tym idzie – Toyota nie osiada na laurach.

Nowe szaty lidera, czyli jak estetyka spotyka technologię

Pierwsze, co rzuca się w oczy w odświeżonej Toyocie Yaris, to odwaga w kolorystyce. Nowe lakiery Celestite Grey oraz Storm Grey dodają autu elegancji, której czasem brakowało w segmencie B. Jeśli jednak szukacie czegoś z charakterem, wersje GR SPORT oraz Executive z malowaniem Bi-Tone (z dachem Night Sky Black) sprawiają, że ten miejski hatchback wygląda, jakby dopiero co zjechał z odcinka specjalnego rajdu WRC.

Ale to, co najistotniejsze, kryje się wewnątrz. Jako kierowca doceniam detale, a Toyota w modelu 2026 postawiła na jakość. W najpopularniejszej wersji Style, która stanowi serce sprzedaży, dostajemy teraz 17-calowe felgi w matowej czerni i sportowe fotele z trójkolorowymi przeszyciami. To już nie jest tylko „auto na zakupy” lecz przestrzeń, w której po prostu chce się przebywać.

Wyposażenie Toyoty Yaris to standard, który zawstydza konkurencję

Analizując wyposażenie Toyoty Yaris na rok 2026, trudno nie odnieść wrażenia, że granica między segmentem miejskim a autami premium powoli się zaciera. Japończycy postawili na bezpieczeństwo i komfort bez kompromisów:

  • system Toyota T-MATE – już w podstawowej wersji Active otrzymujemy inteligentny tempomat adaptacyjny oraz układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS), który widzi nawet motocyklistów,
  • technologia Nanoe-X – dostępna w wersji Executive, dba o czystość i nawilżenie powietrza w kabinie – rzecz nieoceniona podczas stania w miejskich korkach,
  • cyfrowy kokpit – w wyższych wariantach wita nas imponujący, 12,3-calowy wirtualny kokpit, który sprawia, że obsługa auta jest intuicyjna i nowoczesna.

Co pod maską? Hybrydowa dominacja

Nie byłoby Yarisa bez jego napędu. Do wyboru mamy dwie jednostki, obie oparte na sprawdzonej technologii hybrydowej z silnikiem 1.5.

  • Wersja 116 KM – to ultraoszczędna, idealna do codziennego lawirowania między światłami.
  • Wersja 130 KM – dla tych, którzy lubią czuć zapas mocy pod prawą stopą. Oferuje ona lepsze osiągi i – co dla mnie jako fana motoryzacji ważne – znacznie bardziej angażujące wrażenia z jazdy.

Cennik i wersje – ile kosztuje odświeżona Toyota Yaris 2026?

Toyota Yaris 2026 startuje z pułapu 101 400 zł za wersję Active. Biorąc pod uwagę, że w standardzie dostajemy automatyczną klimatyzację, kamerę cofania i 9-calowy ekran multimedialny, jest to oferta, obok której trudno przejść obojętnie.

Dla wymagających przygotowano wersję GR SPORT (od 130 900 zł). To hołd dla sukcesów TOYOTA GAZOO Racing, bowiem 18-calowe felgi, emblematy GR i sportowe akcenty w kolorze Gun Metal Grey sprawiają, że Yaris zmienia się w prawdziwego, miejskiego drapieżnika.

Moim zdaniem Toyota Yaris na rok modelowy 2026 to dowód na to, że ewolucja jest lepsza niż rewolucja. Zamiast zmieniać to, co świetne, Japończycy dopracowali detale, dodali technologię z wyższych segmentów i utrzymali legendarne niskie spalanie.


Źródło: Toyota