Spis treści Show
Przyznam szczerze – segment kompaktowych SUV-ów stał się w ostatnich latach nieco przewidywalny. Większość producentów serwuje nam to samo: opływowe kształty, które zlewają się w jedno na parkingu pod supermarketem. I wtedy wjeżdża on. Nowy Mercedes GLB 2026, czyli samochód, który rzuca wyzwanie nudzie, łącząc kanciasty, niemal off-roadowy charakter z technologią, która jeszcze niedawno była zarezerwowana dla luksusowych limuzyn klasy wyższej.
Jako obserwator rynku i miłośnik maszyn z duszą, patrzę na ten model z dużym optymizmem, bowiem Mercedes udowodnił, że „rodzinny” nie musi oznaczać „bezpłciowy”.
Wygląd, który nie przeprasza – off-road w genach
Na pierwszy rzut oka nowy GLB sprawia wrażenie znacznie potężniejszego, niż sugerują jego wymiary. Pionowy przód, niemal prosta linia szyby czołowej i krótkie zwisy – to recepta na klasycznego SUV-a, który nie boi się zjechać z asfaltu.
Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Kultowa osłona chłodnicy skrywa aż 94 indywidualnie animowane gwiazdy LED, które nadają mu futurystyczny sznyt. To nie jest tylko auto do odwożenia dzieci do szkoły, lecz charyzmatyczny towarzysz podróży, który na drodze buduje pewną siebie aurę. Co ważne dla nas, użytkowników – drzwi osłaniają progi. Brzmi jak drobiazg? Zapytajcie swoje nogawki po deszczowym dniu, a docenicie to rozwiązanie.

GLB 250+ z technologią EQ to pogromca zasięgu
Przejdźmy do konkretów, które elektryzują fanów nowej mobilności. Gwiazdą wieczoru (i długich tras) jest bez wątpienia GLB 250+ z technologią EQ.
Dlaczego to tak istotny gracz? Ponieważ Mercedesowi udało się wycisnąć aż 630 kilometrów zasięgu (WLTP) z akumulatora o pojemności 85 kWh. Przy mocy 272 KM mamy do czynienia z idealnym balansem między dynamiką a efektywnością. Sprawność układu napędowego na poziomie 93% to wynik, który w świecie inżynierii budzi czysty podziw.
Mercedes GLB 350 4MATIC – dla tych, którzy chcą więcej
Jeśli jednak szukacie emocji i napędu na wszystkie koła, Waszą uwagę przyciągnie Mercedes GLB 350 4MATIC. Z mocą 354 KM ten SUV staje się małym sportowcem. Co ciekawe, inżynierowie zastosowali tu inteligentny system rozłączania przedniej osi (DCU). Gdy jedziecie spokojnie, przedni silnik „odpoczywa”, co redukuje straty energii o 90%. To technologia, która realnie wydłuża czas między ładowaniami.
Architektura 800V – koniec z długimi postojami
Jako entuzjaści motoryzacji często narzekamy na czas ładowania elektryków. W przypadku nowego GLB 2026 ten argument traci na sile. Dzięki architekturze 800 V, szybkie ładowanie prądem stałym (DC) odbywa się z mocą do 320 kW.
W liczbach wygląda to imponująco, a to dlatego, że wystarczy 10 minut na odpowiedniej stacji, by zyskać kolejne 260 kilometrów zasięgu. To tyle, co wypicie szybkiego espresso na stacji benzynowej.
Wnętrze to salon dla siedmiu osób i MBUX Superscreen
Wchodząc do środka, mamy wrażenie obcowania z nową erą. Kokpit zdominował MBUX Superscreen, który dzięki sztucznej inteligencji uczy się naszych nawyków. System MB.OS wspierany przez superkomputery sprawia, że auto jest „zawsze świeże” dzięki aktualizacjom Over-the-Air.
Ale GLB to przede wszystkim przestrzeń. I to jaka!
- Wersja 7-osobowa – trzeci rząd foteli pomieści teraz osoby o wzroście do 1,71 m.
- Komfort – rozstaw osi zwiększony o 60 mm przełożył się na gigantyczną ilość miejsca na nogi w drugim rzędzie.
- Frunk – pod przednią maską znajdziemy 127-litrowy bagażnik – idealny na kable, namiot lub trzy piłki nożne.

Cena i dostępność. Ile kosztuje nowy Mercedes GLB 2026?
Nowy Mercedes GLB 2026 jest już dostępny w konfiguratorze na stronie producenta. Jak kształtują się ceny tych elektrycznych nowości?
| Model | Moc | Cena od |
| GLB 250+ z technologią EQ | 272 KM | 248 400 zł |
| Mercedes GLB 350 4MATIC | 354 KM | 262 400 zł |
Rynkowa premiera planowana jest na wiosnę 2026 roku, ale już teraz możemy powiedzieć, że Mercedes stworzył auto, które nie tylko dowozi nas do celu, ale robi to w stylu godnym marki premium, nie zapominając o brutalnej praktyczności.
Czy elektryczny SUV może być wszechstronny, szybki i charakterny? Nowy GLB udowadnia, że tak. To samochód, który z równą gracją odnajdzie się pod operą, jak i na kempingu z 2-tonową przyczepą. I właśnie za tę uniwersalność go polubicie.
Źródło: Mercedes