czwartek, 20 sierpnia 2026
Premiery

Nowa Toyota Hilux 2026. Koniec pewnej epoki i rewolucja…

Hilux jest nie tylko samochód, lecz także synonimem niezawodności. To ikona, która przez dekady budowała swoją legendę na…

10.11.2025 — Tomasz Łapeta
Nowa Toyota Hilux 2026. Koniec pewnej epoki i rewolucja…

Hilux jest nie tylko samochód, lecz także synonimem niezawodności. To ikona, która przez dekady budowała swoją legendę na bezdrożach Afryki, w australijskim buszu i na placach budowy na całym świecie. To zdecydowanie wół roboczy, narzędzie, ala również przyjaciel. Dlatego też, gdy Toyota ogłasza, że nadchodzi Nowa Toyota Hilux 2026, a w gamie pojawi się wersja w pełni elektryczna to świat motoryzacji wstrzymuje oddech.

Czy to koniec legendy, jaką znamy? Czy da się pogodzić surowy charakter pick-upa z bezemisyjną ciszą? Toyota twierdzi, że tak, i robi to w swoim stylu. Producent rzuca na stół nie jedną, a kilka mocnych kart.

Jeden Hilux, wiele twarzy – strategia toyoty na czas przełomu

Zacznijmy od najważniejszego: Toyota nie idzie na wojnę z tradycją. Zamiast tego, Japończycy po raz kolejny udowadniają, że ich „wielotorowa strategia” to nie pusty slogan. W czasach, gdy jedni producenci stawiają wszystko na prąd, a inni kurczowo trzymają się spalin, to Toyota mówi: „dlaczego nie wszystko naraz?”.

I właśnie taka będzie dziewiąta generacja Hiluxa. Będzie to model o największej liczbie napędów w historii marki. Obok siebie staną:

  • wersje z klasycznymi silnikami Diesla i benzynowymi (głównie na rynki Europy Wschodniej),
  • kluczowy dla Europy wariant Mild-hybrid 48V,
  • rewolucyjna, w pełni elektryczna Toyota Hilux (BEV),
  • a w 2028 roku… wersja wodorowa (FCEV).

Widzimy zatem majstersztyk strategiczny. Toyota doskonale wie, że potrzeby klienta w Norwegii (gdzie króluje BEV) są inne niż w Polsce (gdzie liczy się wszechstronność MHEV) i zupełnie inne niż na rynkach, gdzie infrastruktura nie istnieje. Hilux ma być odpowiedzią na każde z tych wymagań.

elektryczna Toyota Hilux

Elektryczna Toyota Hilux, źródło: Toyota

Największa zmiana w historii – elektryczna Toyota Hilux (BEV)

To bez wątpienia gwiazda tej premiery. W pełni elektryczna Toyota Hilux to ruch odważny, który budzi najwięcej pytań, lecz pierwsze i najważniejsze jest: czy to nadal twardziel?

Toyota zarzeka się, że tak. Inżynierowie zachowali to, co stanowi o duszy tego auta, czyli solidną konstrukcję ramową. Akumulator (litowo-jonowy, 59,2 kWh) został specjalnie osłonięty i zabezpieczony, a deklarowana głębokość brodzenia ma być identyczna jak w wersji spalinowej. To kluczowa informacja dla wszystkich, którzy widzą w Hiluxie coś więcej niż tylko bulwarówkę.

Co z napędem? Mamy dwa układy e-Axle (przedni i tylny) dające stały napęd 4×4. Moment obrotowy to solidne 205 Nm z przodu i 268,6 Nm z tyłu. Oczywiście, jak na entuzjastę przystało, patrzę też na liczby, które budzą pewne wątpliwości:

zasięg (WLTP, wstępny) – około 240 kilometrów,
ładowność – 715 kg,
uciąg na haku – 1600 kg.

Te wartości jasno pokazują, że nie jest to auto dla każdego. Elektryczny Hilux celuje w konkretną niszę jaką są floty, firmy działające lokalnie, czy służby miejskie, które potrzebują bezemisyjnego, ale wciąż terenowego pojazdu. 240 kilometrów zasięgu na budowie czy w kopalni odkrywkowej może jednak wystarczyć na cały dzień pracy.

Hilux Mild-hybrid 48V jako złoty środek dla Europy

Podczas gdy oczy wszystkich zwrócone są na wersję BEV, ja z największym zainteresowaniem przyglądam się wersji Mild-hybrid 48V. Dlaczego? Bo to ona będzie wiodącym napędem w Europie i to prawdopodobnie ją będziemy najczęściej spotykać na polskich drogach, a produkcja rusza wiosną 2026 roku.

Tu Toyota nie eksperymentuje, a raczej udoskonala mistrzostwo. Bazą jest potężny, 2,8-litrowy silnik Diesla, który dostaje wsparcie małego generatora elektrycznego zasilanego z 48-woltowego akumulatora. Co to daje? Przede wszystkim płynniejsze ruszanie, cichszą pracę i (miejmy nadzieję) niższe zużycie paliwa.

Co jednak najważniejsze dla miłośników tego modelu, zachowano pełną funkcjonalność:

ładowność – do 1000 kg,
uciąg na haku – do 3500 kg,
głębokość brodzenia – to imponujące 700 mm.

To jest Hilux, jakiego znamy i kochamy, tylko w bardziej nowoczesnym, oszczędniejszym i cichszym wydaniu.

Nowy wygląd, stary Charakter? Toyota Hilux podwójna kabina

Stylistyka to ewolucja konceptu „Tough and Agile„. Przód jest bardziej muskularny, a smukłe reflektory łączy… klasyczny napis TOYOTA, rodem z historycznych modeli i to jest piękny ukłon w stronę tradycji. Wersja elektryczna będzie łatwa do odróżnienia, bowiem zrezygnowano w niej z tradycyjnego grilla na rzecz bardziej aerodynamicznego panelu.

Ważna informacja dla praktyków: nowa generacja będzie oferowana wyłącznie jako wersja Toyota Hilux podwójna kabina. To sygnał, że rynek pick-upów coraz mocniej skręca w stronę pojazdów lifestyle’owych, choć Toyota na szczęście nie zapomina o funkcjach roboczych (nowy stopień ułatwiający dostęp do paki).

Prawdziwa rewolucja zaszła jednak w środku. Wnętrze jest inspirowane nowym Land Cruiserem. Koniec z topornymi plastikami, ponieważ czeka nas horyzontalny projekt deski rozdzielczej, 12,3-calowy wirtualny kokpit i centralny ekran multimedialny o tej samej przekątnej. To przeskok o dwie epoki.

Co ciekawe, Toyota zebrała wszystkie przełączniki napędu i funkcji terenowych w jedno miejsce, co ma ułatwić obsługę w trudnych warunkach.

Toyota Hilux podwójna kabina, źródło: Toyota

Technologia w służbie kierowcy (i błota)

To, co mnie osobiście ekscytuje, to debiut funkcji, która może zmienić wszystko w codziennym użytkowaniu. Nowy Hilux po raz pierwszy został wyposażony w elektryczne wspomaganie kierownicy (EPS).

Kto jeździł obecną generacją, ten wie, co oznacza hydrauliczne wspomaganie – jest precyzyjne, ale wymaga siły i potrafi „odbić” kierownicę na nierównościach. EPS to obietnica łatwiejszego manewrowania w mieście i mniejszego zmęczenia w terenie.

Do tego dochodzi pełen pakiet T-MATE z rozszerzonym Toyota Safety Sense, aktualizacje over-the-air (OTA), monitor martwego pola (BSM) czy wreszcie – system kamer 360 stopni i Multi-Terrain Monitor, które mają ułatwiać manewrowanie w ciasnym terenie.

Nowa Toyota Hilux 2026 to nowa definicja niezawodności

Nowa Toyota Hilux 2026 to znacznie więcej niż tylko kolejna generacja. To odważna deklaracja i pokaz siły w wykonaniu japońskiego giganta. Zamiast stawiać wszystko na jedną kartę, Toyota postanowiła dać klientom wybór, jakiego nie oferuje nikt inny.

Czy elektryczna Toyota Hilux podbije rynek? W obecnej formie, z zasięgiem 240 km, będzie raczej wyspecjalizowanym narzędziem dla flot. Ale to nie ona ma być koniem pociągowym sprzedaży. Tę rolę przejmie dopracowany Mild-hybrid, który łączy starego, dobrego diesla z nowoczesną technologią.

Hilux po raz kolejny udowadnia, że jest gotowy na wszystko.


Źródło: Toyota

Najczęstsze pytania

Jaki zasięg ma elektryczna Toyota Hilux 2026?

Elektryczna Toyota Hilux ma wstępny zasięg WLTP wynoszący około 240 kilometrów, co według producenta może wystarczyć na cały dzień pracy np. na budowie.

Kiedy wyjdzie nowa Toyota Hilux 2026?

Produkcja wersji Mild-hybrid 48V rusza wiosną 2026 roku, natomiast wersja wodorowa (FCEV) planowana jest na rok 2028.

Czy nowa Toyota Hilux będzie dostępna jako single cab?

Nie – nowa generacja Hiluxa będzie oferowana wyłącznie jako wersja z podwójną kabiną.

Ile może ciągnąć nowa Toyota Hilux Mild-hybrid?

Wersja Mild-hybrid 48V oferuje uciąg na haku do 3500 kg oraz ładowność do 1000 kg.

Czym różni się elektryczna Toyota Hilux od wersji spalinowej wyglądem?

Elektryczna Toyota Hilux nie ma tradycyjnego grilla – zastąpiono go bardziej aerodynamicznym panelem, co pozwala łatwo odróżnić ją od pozostałych wersji.

wolnetablice.pl Twój wymarzony tekst na tablicy jest jeszcze wolny? Pytamy naraz wszystkie urzędy, które mają wyszukiwarkę online, i pokazujemy wynik dla całej Polski w jednym miejscu. dane prosto z urzędówbez logowania Sprawdź swój wyróżnik Sprawdzenie nic nie kosztuje.