czwartek, 23 lipca 2026
Premiery

Mercedes GLC 400 electric – test nowego SUV-a na prąd

Test Mercedes GLC 400 4Matic electric. Nowy elektryk na architekturze MB.EA, komfort limuzyny, zasięg do 630 km i moc ładowania 350 kW.

Redakcja · 23 lipca 2026
Experience the dynamic capabilities of the Mercedes-Benz GLC in an off-road setting, showcasing its strength and design.
Fot. Abhishek Mehta / Pexels · Pexels License

Mercedes GLC electric to nowy elektryczny SUV zbudowany na architekturze MB.EA 800V, który łączy nowoczesną technologię z tradycyjnym komfortem marki i stanowi drugie podejście Mercedesa do elektromobilności po fiaskiem linii EQ.

Po wycofaniu się z osobnej linii modeli EQ Mercedes wraca do sprawdzonego pomysłu: elektryfikacja znanych i lubianych formatów. Po CLA electric przychodzi kolej na GLC electric – SUV-a, który w spalinowych wersjach od lat jest najchętniej wybieranym modelem marki na świecie. Nowy elektryk powstał na tej samej architekturze MB.EA 800V, którą wykorzystuje też elektryczna klasa C.

Design nawiązujący do tradycji

Design GLC electric to świeży projekt, który odwołuje się do najlepszych tradycji Mercedesa. Charakterystyczny grill z animowanym podświetleniem (opcja za 5489 zł) oraz wszędobylski motyw gwiazdy – inspirowany wzorem z ubrań haute couture – nadają modelowi nowoczesny, premium charakter. Gabarytowo GLC electric mierzy 485 cm długości, 191 cm szerokości i 164 cm wysokości, z rozstawem osi 297 cm. To oznacza, że pod względem wymiarów bliżej mu do większego GLE (299 cm rozstaw) niż do spalinowego GLC (287 cm). Ta różnica ma praktyczne znaczenie – przekłada się bezpośrednio na przestronność wnętrza.

Przestronność i komfort jak w limuzynach

Przestrzeń to jedno z największych atutów nowego GLC electric. Oba rzędy zapewniają ilość miejsca wykraczającą ponad normy SUV-ów klasy średniej. Rozległe panoramiczne okno dachowe sięgające krańców dachu dodatkowo zwiększa ilość miejsca nad głową (wersja z regulacją przezroczystości i podświetlanymi gwiazdkami kosztuje 5489 zł).

Fotele są bardzo obszerne i oferują ponadprzeciętny zakres regulacji. W przeciwieństwie do wielu samochodów elektrycznych kanapa nie cierpi na zbyt niskie umocowanie, a podparcie ud, choć nie idealne, okazuje się wystarczające w połączeniu z ilością miejsca na kolana. Kierowca cieszy się dobrymi warunkami pracy – wysokie podłokietniki i akceptowalna widoczność w przód sprawiają, że długie podróże nie męczą.

Praktyczność i funkcjonalność

Kufer z dużym schowkiem pod podłogą ma pojemność 570 litrów, a do tego dochodzi 128-litrowy frunk (schowek w przedzie). Przestrzeń transportowa nie rozczarowuje praktycznością: bagażnik ma porządne oświetlenie w tym w pokrywie, haki na torby, zdalne składanie oparć za pomocą przycisków oraz hak do podwieszenia podłogi. Brakuje natomiast automatycznej rolety.

Wykończenie GLC electric należy do lepszych w segmencie. Rozległe metalizowane powierzchnie, niewiele błyszczącej czerni, solidnie “klikające” elementy nawiewów, efektowne przeszycia i dużo miękkich okładzin – wszystko to świadczy o premium charakterze modelu. Wnętrze jest też praktyczne: pojemne kieszenie w drzwiach, półka pod konsolą środkową i dwie tacki na smartfon.

Osiągi i efektywność energetyczna

Testowany wariant GLC 400 4Matic ma napęd na cztery koła i 489 KM mocy. Osiągi są imponujące – przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,1 sekundy, czyli o 0,2 sekundy lepiej niż deklaracja fabryczna. Jednak GLC nie spieszy się z demonstrowaniem pełnego potencjału. Podczas codziennej jazdy reaguje bez wysiłku, ale bez wyrywności – pełny potencjał napędu wymaga głębokiego wciśnięcia pedału gazu.

WariantMocBateriaPrzybliżona cena względna
GLC 250354 KM85 kWhBazowa
GLC 300421 KM85 kWh+20 tys. zł
GLC 400489 KM94 kWh+40 tys. zł

Jednym z największych atutów GLC electric jest efektywność energetyczna. Podczas “żeglowania” z wyłączonym odzyskiem energii samochód jedzie praktycznie bez oporów. Rekuperacja oferuje cztery tryby, w tym adaptacyjny, i jest sterowana za pomocą łopate przy kierownicy.

Zużycie energii w rzeczywistych warunkach:

  • Miasto (średnia 27–34 km/h): 17–19 kWh/100 km
  • Drogi lokalne (średnia 60 km/h): 14,5 kWh/100 km
  • Droga szybka (120 km/h): 18,8 kWh/100 km
  • Autostrada: 24,5 kWh/100 km

Wyniki te przekładają się na zasięg od 370 do 630 km – bardzo solidny rezultat.

Ładowanie – mocne i słabe strony

Ładowanie DC osiąga aż 350 kW, a średnia moc przy ładowaniu od 10 do 80% wynosi 185 kW. To imponujące liczby, ale z zastrzeżeniem: podczas testu w warunkach upałów, gdy bateria osiągnęła temperaturę około 40°C, system szybko ograniczył moc poniżej 200 kW. Porsche i BMW radzą sobie z tym lepiej – ich systemy termoregulacji baterii działają bardziej efektywnie.

Komfort jazdy na miarę limuzyn

Doposażony w opcjonalne zawieszenie pneumatyczne połączone ze skrętną tylną osią (12 494 zł) GLC porusza się bardzo dostojnie i oczarowuje komfortowym charakterem. Nierówności “rozpływają się” w podwoziu, nawet te trudne do zniwelowania w autach elektrycznych. Nadwozie skutecznie chroni się przed falowaniem.

Układ kierowniczy jest dość bezpośredni i ma dobrą progresję, ale również stawia na zrelaksowaną charakterystykę. Wyczucie pedału hamulca jest przyzwoite – co w zelektryfikowanych Mercedesach nie zawsze było oczywistością.

Ceną za ten niezwykły komfort są niespieszne reakcje na skręt i ociężałe prowadzenie. GLC electric nie ma sportowych ambicji. Podczas jazdy na wprost stabilność jest nienaganna, ale na łukach samochód wykazuje się podsterownością i “płynie” – przyczynia się do tego relatywnie wysoka masa własna (2460 kg).

Co to oznacza dla kupujących

Mercedes GLC electric to samochód dla osób, które cenią komfort i praktyczność ponad sportowe osiągi. Nowa architektura MB.EA 800V pozwala na szybkie ładowanie i solidny zasięg, a tradycyjne podejście do designu i wnętrza sprawia, że model będzie atrakcyjny dla obecnych właścicieli spalinowych GLC-ów. Dostępność trzech wariantów napędowych (250, 300, 400) pozwala na wybór między oszczędnością a wydajnością. Jednak potencjalni kupujący powinni być świadomi, że w upalne dni wydajność ładowania może znacznie spaść, a jazda sportowa to nie jest mocna strona tego SUV-a. Dla tych, którzy szukają nowoczesnego, wygodnego elektryka z gwiazdą na masce, GLC electric jest solidnym wyborem.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje Mercedes GLC electric?

Cena nie została ujawniona w teście, ale dostępne są trzy wersje: 250 (najtańsza), 300 (o 20 tys. zł droższa) i 400 (topowa, o kolejne 20 tys. zł drożej). Opcje takie jak zawieszenie pneumatyczne kosztują 12 494 zł.

Jaki jest rzeczywisty zasięg GLC electric?

Zasięg wynosi 370–630 km w zależności od warunków jazdy. W mieście zużycie to 17–19 kWh/100 km, na drodze 60 km/h to 14,5 kWh/100 km, a na autostradzie (120 km/h) 18,8 kWh/100 km.

Jak szybko ładuje się GLC electric?

Maksymalna moc ładowania DC to 350 kW, ale średnia przy ładowaniu 10–80% wynosi 185 kW. W upalne dni bateria szybko się nagrzewa i moc spada poniżej 200 kW.

Czy GLC electric jest wygodny?

Tak – oferuje przestronność limuzyny (rozstaw osi 297 cm), obszerne fotele z dużym zakresem regulacji i panoramiczne okno dachowe. Zawieszenie pneumatyczne dodaje luksusowego komfortu.

Na jakiej architekturze zbudowany jest GLC electric?

GLC electric (typoszereg X540) powstał na nowej architekturze MB.EA 800V, którą dzieli z elektryczną klasą C. To oznacza ładowanie 800V i wyższą moc.

Na podstawie: MagazynAUTO. Tekst opracowany redakcyjnie.