Spis treści Show
Toyota pokazała dziewiątą generację Hiluxa i wygląda na to, że legendarny pickup nie zamierza poddawać się modzie na całkowitą elektryfikację. Owszem, po raz pierwszy w historii pojawi się wersja elektryczna, ale główną rolę nadal odegra dobrze znany turbodiesel 3.0 V6 wspierany układem miękkiej hybrydy. Dla wielu klientów to prawdopodobnie najlepsza wiadomość całej premiery.

Elektryk jest, ale diesel nadal rządzi
Przez ostatnie lata wielu producentów próbowało przekonać klientów, że przyszłość pickupów będzie wyłącznie elektryczna. Toyota podeszła do tematu znacznie bardziej zachowawczo. Nowa Toyota Hilux Electric faktycznie trafi do sprzedaży, jednak producent doskonale zdaje sobie sprawę, że większość użytkowników takich aut nadal oczekuje dużego zasięgu, możliwości holowania przyczep i bezproblemowej pracy w trudnych warunkach.
Dlatego podstawą gamy pozostanie jednostka 3.0 TDI wspierana instalacją 48V. Silnik rozwija do 299 KM i 630 Nm momentu obrotowego, a dodatkowy motor elektryczny poprawia reakcję na gaz i ogranicza zużycie paliwa.

Toyota Hilux 2026 wygląda teraz znacznie bardziej agresywnie
Nowa generacja nie jest jedynie liftingiem. Toyota mocno zmieniła stylistykę nadwozia. Z przodu pojawił się ogromny grill, wyżej poprowadzona maska i reflektory inspirowane najnowszym Land Cruiserem.
Całość sprawia wrażenie bardziej masywnej i nowoczesnej. Poprzednik wygląda przy nowym modelu niemal jak samochód z innej epoki.

W środku zrobiło się bardziej luksusowo
Jeszcze kilka lat temu wnętrza pickupów kojarzyły się głównie z twardym plastikiem i funkcjonalnością. Nowy Hilux pokazuje, że te czasy odchodzą do historii.
Na pokładzie znalazły się duże ekrany, cyfrowe zegary, bezprzewodowa obsługa Apple CarPlay i Android Auto oraz rozbudowane systemy bezpieczeństwa. Toyota zachowała jednak fizyczne przyciski do najważniejszych funkcji, dzięki czemu obsługa pozostaje wygodna również podczas jazdy w terenie.
To nadal prawdziwy samochód do pracy
Pomimo większej liczby ekranów i nowoczesnych technologii Hilux nie stracił swojego użytkowego charakteru. Samochód może brodzić w wodzie o głębokości do 700 mm, holować przyczepy ważące nawet 3,5 tony i korzystać z rozbudowanych trybów terenowych.
Toyota zadbała również o nowe zawieszenie oraz bardziej zaawansowane systemy wspomagające jazdę poza asfaltem.

Toyota nie zamierza kończyć rozwoju Hiluxa
Nowa generacja jest dopiero początkiem. Producent już zapowiada kolejne odmiany, w tym wersję z ogniwami paliwowymi wykorzystującymi wodór. Jeśli plany zostaną zrealizowane, Toyota Hilux stanie się jednym z najbardziej wszechstronnych pickupów na rynku.
Jedno jest pewne – Toyota nie zamierza rezygnować z modelu, który od dekad należy do najpopularniejszych samochodów użytkowych na świecie.
Przeczytaj także: OSCA wraca do gry. Włoska legenda zaczyna od SUV-a
Źródło: Toyota