Yugo wraca do gry. Tani samochód za około 50 tys. zł może namieszać w Europie

Nowe Yugo 2027 wizualizacja Nowe Yugo 2027 wizualizacja
Yugo wraca z ambitnym planem stworzenia taniego auta dla Europy, źródło: Yugo

Jeszcze kilka lat temu mało kto przypuszczał, że marka Yugo ponownie pojawi się w motoryzacyjnych nagłówkach. Samochód, który przez lata był symbolem taniej motoryzacji z byłej Jugosławii, ma wrócić na rynek w zupełnie nowej odsłonie. Tym razem nie będzie to jednak prosty hatchback rodem z lat 80., lecz nowoczesny model wykorzystujący napęd elektryczny wspomagany generatorem spalinowym.

Yugo
Nowe Yugo 2027, źródło, Yugo

Za reaktywację marki odpowiada Aleksandar Bjelić – serbski przedsiębiorca działający od wielu lat w Niemczech. W 2025 roku przejął prawa do nazwy Yugo i rozpoczął prace nad stworzeniem współczesnego następcy legendarnego modelu. Projekt stylistyczny przygotował serbski designer Darko Marčeta, a pierwszą makietę samochodu zaprezentowano podczas Car Design Event w Monachium.

Nowe Yugo zachowuje charakter niewielkiego trzydrzwiowego hatchbacka, ale otrzymało nowoczesne proporcje i retro-futurystyczny design. Projekt wyraźnie nawiązuje do oryginału, jednocześnie wpisując się w aktualne trendy motoryzacyjne.

Napęd elektryczny wspierany generatorem

Yugo
Yugo nowa generacja, źródło: Yugo

Najciekawszą informacją są szczegóły dotyczące napędu. Nowe Yugo ma korzystać z układu EREV (Extended Range Electric Vehicle). Oznacza to, że samochód będzie napędzany wyłącznie przez silnik elektryczny, natomiast niewielka jednostka spalinowa będzie pełnić funkcję generatora energii do ładowania akumulatorów.

To rozwiązanie stosowane jest coraz częściej przez producentów, ponieważ pozwala połączyć zalety samochodu elektrycznego z dużym zasięgiem. Kierowca nie musi martwić się o ładowarki, a jednocześnie może korzystać z płynnej pracy napędu elektrycznego.

Według zapowiedzi producenta średnie zużycie paliwa ma wynosić zaledwie 2,2 l/100 km. Jeśli te dane potwierdzą się w praktyce, nowe Yugo może stać się jednym z najbardziej oszczędnych samochodów dostępnych na rynku.

Cena ma być największym atutem

Jeszcze większe emocje budzi zapowiadana cena. Producent deklaruje, że nowe Yugo ma kosztować około 12 tys. euro, czyli nieco ponad 50 tys. zł według obecnych kursów walut.

To poziom cenowy, którego praktycznie nie oferuje dziś żaden nowy samochód dostępny w Europie. Dla porównania najtańsze wersje Dacii Sandero kosztują wyraźnie więcej, a większość nowych samochodów segmentu miejskiego przekroczyła już granicę 70 tys. zł.

Właśnie dlatego projekt budzi tak duże zainteresowanie. Europejski rynek od kilku lat cierpi na brak naprawdę tanich samochodów, a kolejne normy bezpieczeństwa i emisji sprawiają, że ceny nowych aut stale rosną.

Prototyp w 2027 roku

Według aktualnych planów pierwszy działający prototyp ma zostać pokazany podczas Expo 2027 w Belgradzie. Wydarzenie będzie miało szczególne znaczenie dla całego regionu, ponieważ po raz pierwszy tak duża impreza odbędzie się w kraju byłej Jugosławii.

Problemem pozostaje jednak brak informacji o fabryce i partnerze produkcyjnym. Twórcy projektu nie ujawnili jeszcze, gdzie samochód miałby być produkowany. W branży coraz częściej pojawiają się spekulacje, że rozwiązaniem mogą być chińskie platformy i technologie, które pozwoliłyby ograniczyć koszty.

Czy Yugo ma szansę na sukces?

Yugo
Logo Yugo, źródło: Yugo

Powrót Yugo wydaje się ryzykownym przedsięwzięciem, ale jednocześnie trafia w bardzo konkretną lukę rynkową. Coraz więcej klientów szuka prostych, oszczędnych i niedrogich samochodów, których na rynku jest dziś coraz mniej.

Oczywiście od wizualizacji i ambitnych deklaracji do seryjnej produkcji droga jest bardzo długa. Potrzebne będą ogromne inwestycje, homologacja oraz odpowiednie zaplecze produkcyjne. Mimo to projekt budzi zainteresowanie, bo może okazać się jedną z niewielu prób stworzenia naprawdę taniego samochodu dla europejskich kierowców.

Jeżeli w 2027 roku zobaczymy gotowy prototyp, marka Yugo może rozpocząć zupełnie nowy rozdział swojej historii. A jeśli producent dotrzyma obietnicy dotyczącej ceny, wielu kierowców z pewnością zwróci na ten model uwagę.

Przeczytaj także: Mitsubishi Pajero wraca. Legendarna terenówka rozpoczyna nowy rozdział

Źródło: Yugo